'Baltimore Belle' setigerowy rambler hodowli Samuela Feasta z 1843 roku, piękny kwiat, czasami robię kopczyk a najczęściej nie, bez żadnej okrywy z góry. Jak dotąd zimuje i co roku kwitnie, czyli chyba można ocenić jako odporny...:)
'Venusta Pendula' piękna Ayrshire, prężna i zaborcza z determinacją wspinająca się na świerka, dzięki temu że na niego wlazła, uchroniła go przed śmiercią, bo był przeznaczony do usunięcia, bo najgorsze co może być dla róż to cień..One rosną , ba nawet kwitną ale porównując je z tymi , rosnącymi w strefie słonecznej to są takie prawdziwe biedaki- cienkie, wybięgnięte, brak im tej siły, która drzemie w tych co mogą pławić się w słońcu do woli.
Czeski ramblerek 'Marietta Silva Tarouka' silnie rosnący , fajny, ale tylko raz kwitnący, więc obowiązkowo okrywa...
Współczesny ramblerek L.Lensa 'Dentelle de Malines' piękny , obficie kwitnący ale tylko raz ,więc konieczna okrywa całego krzewu, bo jak zmarznie to nie zakwitnie....
'Burgundy Rambler 'współczesny ramblerek J.Scarmana, kolor kwiatu ma bardzo fajny, taki mój ,ale niestety muszę ocenić siłę wzrostu jako słabą i ogólnie jest takie mizernawe pnącze.
Może w tym roku pokaże co potrafi...
Odmiana trochę zagadka - 'Sombreuil' lub jak chcą niektórzy 'Colonial White' zaliczana do odmian róż herbatnich lub jak chcą niektórzy do noissetek. Budowa kwiatu cudna , płaska rozetowa ale słabo rośnie tak można powiedzieć -na pograniczu życia i śmierci.
'Veilchenblau' rambler multiflory jedna z najbardziej fioletowych różanych odmian, chyba najbardziej znany i rozpowszechniony w naszych polskich ogrodach bo też i najbardziej dostępny na rynku. Zimuje różnie czasami bez chochołą ale wtedy też i słabo kwitnie, bo tylko na starszych gałązkach które przezimowały.
'Crocata' ramblerek wyselekcjonowany przez Karin Schade, właśnie u niej w rosarium zobaczyłam go po raz pierwszy i odrazu zapragnęłam mieć- to była chmura kwiatów do tego bardzo mocno pachnących...
'Ceske Praci Cest' wspólczesny klimber z 1970 roku Ludvika Vecery, ja tą odmianę zaliczam do grupy wężowych pnączy ze względu na bardzo giętkie i wiotkie pędy.Wzrost wolny ,porównując do innych tzw wężowych jak 'Poema' czy 'Rusalka'
'Tradition'95' pisałam już tyle razy o tej odmianie zachwalając ją , że zimuje bez okrycia, kwitnie całe lato itd same achy i ochy i to najprawdziwsza prawda...
'Herman Schmidt' pisałam już wcześniej w poście o tej odmianie, że przede wszystkim cenna ze względu na zapach, bardzo mocny i zupełnie nie różany, intensywny widoczny z daleka kolor no i ze względu na kwitnienie przez cały sezon.
Oczywiście aby mieć pnącze , trzeba okryć chochołem , jeśli się tego nie zrobi okopczykuje się tylko dół, będzie rosła jak silniejsza okrywowa, tworząca wiotkie ,długie pędy ale na szczęście dająca na nich kwiaty.
Tu muszę się bardziej rozpisać ,żeby wyjaśnić błędną nazwę na zdjęciu, bo normalnie nie trzeba by było, gdyż 'weisse" i "white" znaczy biały i tak bywa, że czasami niemiecką nazwę pisze się z angielska i na odwrót- angielską się zniemcza. Ale w tym przypadku powstały 2 różne odmiany o takiej samej nazwie brzmiącej po polsku po prostu Biały New Dawn i autorem jednej był Amerykanin Longley a autorem drugiej był Niemiec Berger. Odmianę amerykańską do życia powołał L.E.Longley w 1949 roku z mariażu New Dawn x Lily Pons . Odmiana niemiecka 'Weisse New Dawn' jest sportem od New Dawn i została wyselekcjonowana przez Waltera Bergera w 1959 roku. Tego samego Bergera pochodzącego z różanej rodzinki z Bad Langensalza, w późniejszych latach działającej w dużej państwowej firmie ogrodniczej GPG "Roter Oktober" -głowa rodu Adolf ( 1925 rugosa 'Berger's Erfolg'), jego syn Walter, synowa Anni pochodząca z innej różanej familii Rodiger i wnuk Herman Bergerowie.
Nie mylić z Vinzenzem Berger, który nie był z nimi spokrewniony a znany jest z hodowli pięknej odmiany rugosy-'Dr.Eckener', jedynie co ich łączy to pochodzenie wywodzące ich z Czech.
Ja w swoim ogrodzie mam niemiecką 'Weisse New Dawn' Oceniam ją bardzo dobrze -zimuje bez kopca i chochoła , w miejscu dobrze osłoniętym choć w trudnym, bo w dużej konkurencji z dużymi tujami sąsiada, miejscu bardzo słonecznym i suchym ze względu na to i pożyteczne i kłopotliwe sąsiedztwo.Listki drobne i błyszczące po R.wichuraiana nigdy nie chorują, pędy giętkie, cienkie i raczej wiotkie. Kwitnienie cały sezon. Kwiaty pachnące.
Polecam, piękna odmiana bo odporna.
Przyjmuję zamówienia na zaokulizowanie konkretnych odmian z mojej kolekcji, jeśli ktoś jest zainteresowany, zapraszam do kontaktu. m.kralka@wp.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...