Sezon ten jest bardzo dziwny i trudny dla moich dalii. Sezon wegetacyjny zaczął się wcześnie, rośliny ruszyły pełną parą a i ja na początku maja zaczęłam sadzić swoje dalie. Bardzo dobry czas- bo np w poprzednim sezonie sadziłam na początku czerwca, czyli miesiąc później, ku memu zaskoczeniu kwitły cudownie -a w tym roku jeszcze lepszy termin a kwitnienie tragiczne, wiele odmian w ogóle nie wyszło z ziemi, a wiele które wyszły były żywcem zżerane przez gołe potwory :(
Próbuję zrozumieć przyczynę klęski daliowej - dobry termin, karpy małe ale dobrze podzielone z paroma oczkami, zima łagodna więc karpy pięknie przezimowały.
Myślę ,że najważniejsza przyczyną takiego słabego stanu mogą być niemiłosierne upały i susza.
Normalnie nigdy dalii nie podlewam, ale w tym roku dużo podróżowałam i niewiele zajmowałam się ogrodem, więc tym bardziej nie mogłabym zareagować w porę ale wiem , że znajomi , którzy też uprawiają dalie i podlewali je , też nie mogą pochwalić się dużo ładniejszymi niż moje....
Susza to jedno, ale lejący się ogień z nieba to najgłówniejsza przyczyna, której się ciężko przeciwstawić, cieniowanie trochę może pomóc ale tylko trochę bo słońce nie operuje bezpośrednio na roślinę ale gorące powietrze wszystko pali.... i w takim gorącu przędziorek rozwija się na potęgę, dodatkowo szpecąc i niszcząc roślinę.
W takich warunkach pierwsze kwiaty mogłam podziwiać dopiero w połowie sierpnia !!!
Wrześniowe ochłodzenie przyniosło nadzieję na więcej kwiatów i do tego lepszej jakości. I nadzieję na pierwsze w ogóle kwiaty wielu odmian w tym sezonie, bo np jak dotąd nie zakwitły nowości , na które bardzo liczyłam Ice Cube, Mel's Orange Marmalade i wiele innych. Niespodzianke zrobił mi nowy w moim ogrodzie Winkie Colonel czerwony olbrzym dokładnie jak w katalogu.
Cudenko Belle of Barmera , zdjęcie samo mówi...
My Pride w zeszłym roku nie zdążyła zakwitnąć nadrabia w tym jakże trudnym sezonie i czaruje swoim nienagannym kształtem i moim kolorem...
Hapet Goliath- zachwycił mnie w zeszłym roku i w tym też...
Purple Flame o niezwykłym układzie płatków, niezwykłym kolorze trudnym do sfotografowania, cudnym ciemnym ulistnieniu, niewysoka i w tym trudnym sezonie zbudowała bardzo zgrabny krzaczek
Camano Choice liliowo-niebieska strzępiasta piękność
Salzburg-moja ulubiona z wielu ulubionych
Tą odmianę nazywam rozmazany( rozbielony) lila róż
Hapet Perfect, w tym cieniu prawie straciła swoje różowości....
Hapet Genesis kolejna piękność
Cita Laura bardzo ładna odmiana choć w tym sezonie trochę delikatniejszy kolor
Nieznana mi odmiana, bordowa ze srebrnymi spodami płatka , poskręcanymi co daje wrażenie srebrnej poświaty z wierzchu. Do tego z dużym kwiatem , naprawdę piękna !!!
Expo 85
Prawdopodobnie Nutley Sunrise cudowna igiełkowa piękność o ciemnych pędach, taki róż podbity pomarańczem
Red Fubuki- w tym sezonie słaby kolor i mały kwiat, a już zaczynałam ją lubić....
Piękna nieznana
Odmiana Hollyhil Dark Victory -u Jacka P który ma ją ode mnie zachwyca , moja drugi już sezon bidna, o małym kwiecie, wiotkich pędach
Zarówiasty pomarańcz, nieznana mi z imienia piękność
Nowość tego sezonu Encore, piękna choć nie mój kolor, ale moja wielkość i rodzaj płatka
Jest naprawdę co oglądać i podziwiać! Ja mogę bez końca, choć grupa dalii dekoracyjnych i kaktusowych o ogromnych kwiatach mnie nie powala. Zresztą wiesz, co lubię! ;-) Ale i w tej grupie są piękności: Encore ma cudowny kolor i lekkość! Hapet perfect jest podobna w charakterze i też mi się podoba! Popatrzę za Twoja fioletową nn-ką i dam znać, jak na coś wpadnę ;-)
OdpowiedzUsuńWitaj Miłeczko !!! Ja też mogę bez końca, żałuję że w mojej okolicy tak mało miłośników daliowych z ich ogrodami daliowymi, żeby oglądać i podziwiać .....
UsuńJa kocham i olbrzymy dekoracyjne i kaktusowe ale równie wielka miłością darzę honki czyli wiatraczki oraz wszystkie pojedyncze z ciemnym liściem. Wiesz że straciłam Tahoma Hope, będę się uśmiechać do Ciebie aby ją odzyskać, Honka Wit ślimaki zżerają , co trochę dojdzie do siebie i rusza, to znów ją podeżrą, Honka Sunrise ogromna o bardzo grubym pędzie ale kwiatu wciąż jak na lekarstwo. Żółta Honka od Ciebie piękna .I już się cieszę na Willy Willy :)
Byłabym Ci bardzo wdzięczna za pomoc w identyfikacji tej mojej niezwykłej fioletowo-amarantowej i jestem bardzo ciekawa jej nazwy.