U mnie Goldfinch rośnie w zacisznym miejscu koło bordowej ałyczy którą zaanektował jako swoją podporę, a teraz wyciąga już swoje tegoroczne pędy , długie na 3m w stronę żywopłotu tujowego i czerechy .
Niesamowite jest to , że te pędy bezbłędnie ciągną się w stronę jakiejś podpory , Tak jak pies idzie za zapachem jakiegoś przysmaku, tak one ciągną do podpory, tak jakby ją czuły nosem ... A są to prawdopodobnie tropizmy -ruchy roślin spowodowane działalnością hormonów roślinnych – auksyn. Hormony te wytwarzane są w stożkach wzrostu i powodują szybsze wydłużanie się komórek oraz wyginanie się organu roślinnego w kierunku bodźca poprzez gromadzenie się go po odpowiedniej stronie pędu. Jeżeli organ kieruje się do miejsca o większej intensywności działania bodźca wówczas ruch ten nazywamy tropizmem dodatnim.
A potem już za niedługo będą tworzyły kwitnące welony na tujach , gałęziach czerechy i alyczy , powstanie kolejny tunel , na wzór tego który stworzył Lykkefund.
Pęd Goldfinch ciągnie w stronę tui , jak trzeba będzie pomogę mu w tej wspinaczce, na razie pilnie obserwując jego ruch ,by w razie potrzeby zareagować kierując go we właściwą stronę i by podwiązać go.
Pomagam również Sir Cedrik Morris w stworzeniu takiego parasola , gdyż i on swoje 3 pędy zaczął kierować w stronę tuj, uplotłam je w jeden warkocz i przywiązałam do pędu Mme Plantier, która w tej wspinaczce posłuży za jeden z elementów podpory, celem ostatecznym jest żywopłot z Brabantów, a wierzę ,że w następnym sezonie przy tym tempie wzrostu uda się to Sir Cedrikowi Morris.
Powstaje kolejny łuk z Venusta Pendula i Baltimore Belle, który rozpoczęłam poprzez zaplecenie w warkocz 2 pędów tych dwóch odmian. Na wiosnę stanie tutaj metalowy łuk wykonany przez mojego męża, na którym go rozłożę . A za parę lat mam nadzieję będzie tu cudny tunel z paru łuków bo dalej będę tworzyła kolejny z dwóch albek Jeanne D'Arc i Mme. Legras de St.Germain a jeszcze dalej kolejny z Aglai i Duc de Cambridge.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...