środa, 10 lutego 2016

Ogród Beth Chatto cd

Wciąż w ogrodzie, wśród rabat kwiatowych nad wodą

Lavatera Barnsley przepiękna ,zdrewniała u podstawy. Nie wiem jak zimuje u nas ,ale mam ochotę ją posadzić u siebie



Grobla między  dwoma stawami w różnych konfiguracjach .......




Wciąż to samo miejsce, naprawdę ciężko stąd odejść, dla mnie jest to idealne skrawek świata, a zieleń jest niewiarygodnie zielona, bujność zachwycająca, woda czysta ...


Pod tą ścieżką płynie strumyk , który  przepływa i  swoją wodą zasila oba stawy.

Persicaria campanulata, jeden z ciekawszych rdestów, mam nadzieje kupić w tym roku u Sarastro w Austrii


Są też prawdziwie naturalne miejsca z szuwarami , gdzie przyroda rządzi się swoimi prawami. siedząc na ławeczce można podpatrywać ptaki



Znów wróciłam do środkowej części ogrodu, tak ciężko stąd wyjść, wiem przecież , że tak szybko ponownie tu nie zawitam, przyjeżdżając nawet co roku na wyspy w odwiedziny do Córci.

Jakaś ciemnofioletowa obłędniasta  szałwia ....  Dzięki Neli teraz już wiem jak  nazywa  się to cudo, dla egzotycznej piękności egzotyczne imię Amistad pasuje jak najbardziej. Ale najważniejsze i najbardziej optymistyczne jest to , że wiem gdzie ją kupić....




5 komentarzy:

  1. Szałwia niesamowita! Nie mieli nasion na sprzedaż?
    Ogród miły i piękny! Jestem ciekawa, kto tam pieli;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie mieli bo ja pierwsza bym kupiła !!!!
      Z osób obsługujących ten ogród widziałam tylko jedną osobę.

      Usuń
  2. Ta wspaniała szałwia to Amistar i jestem szczęśliwą jej posiadaczką.Jak na razie zimuje w formie bezlistnej w piwnicy...Odradza się z korzenia ,wiosną ,zobaczę ,czy i tym razem...Koleżanka umieściła ja w ogródku ...pięknie urosła,widać ,że jej to służy,bardziej niż w donicy...I zostawiła ją na zimę w tym samym miejscu,Bardzo jesteśmy ciekawe ,czy odbije ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Małe sprostowanie...nie Amistar... a Amistad :)

    OdpowiedzUsuń

A według mnie...