Zadziwiające jak z pięknych rodziców powstają nie tak bardzo udane dzieci, krytykując- mam
na myśli tylko urodę, bo odmiana Little Butterfly hodowli Amerykanina Kima L Ruperta z roku 2000- o której myślę jest ładna, ale nie
tak piękna jak jej matka Escapade, która jest hodowli Anglika Harknessa z roku 1967 . Oczywiście jest zdrowa, powtarzająca kwitnienie
przez cały sezon, ładnie zimująca pod kopcem . Zupełnie na miejscu jest jej imię
Little Butterfly, mały motyl, bo jest takim małym skromnym motylkiem
przy Escapade, która jawi mi się jako piękny, egzotyczny,duży motyl...
Zresztą proszę sami oceńcie...
Poniżej zdjęcia Escapade, która , zwłaszcza w tym roku zrobiła na mnie niesamowite wrażenie
Zdjęcia tej samej Escapade parę dni później, nie mogłam się powstrzymać, po prostu aż lśni na rabacie jak motyli klejnocik...
Do tego zdrowotność bez zarzutu, to cecha której nie można zlekceważyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...