Nareście zrobione!!! W moim czeskim zakątku rosną czeskie odmiany pnące Mir ( Jan Bohm 1946), Micurin ( Jan Bohm 1936), Gde Domov Moj, Srdce Europy (Jan Bohm 1937), Rusałka (Dr.Gustaw Brada 1934), Poema (Dr.Gustaw Brada 1933), Tolstoi (Jan Bohm 1938), Rudolfina (Vojtech Benetka 2002), Mana Bohmova (Jan Bohm 1924), Dr.Masaryk (Jan bohm 1930), Marietta.SilvaTauroka (Frantisek Zeman 1925), Blaze Superieur ( Jan Bohm 1935) i Dr.Zamenhof ( Dr.Gustaw Brada 1935).
Dodatkowo Vltava (Jan Bohm 1936) i Probuzeni (Jan Bohm 1935) oraz Ruze Olivetska ( Jan Bohm 1938) z Nase Praci Cest (Ludvik Vecera 1970) rosnące na 2 bramkach zostały w wyniku ostatnich wichur powalone na ziemię.
Jeszcze 2 tygodnie temu to była dżungla trudna do przebycia, niemalże trzeba było na czworakach tam się przeciskać ...I te 2 leżące bramki, widok zaiste przykry...
Teraz wszystkie róże mocno przycięte, wypielone i wyścielone słomą. A i
bramki naprawione, choć w planach mamy metalowe... Po postrzyżynach
została jeszcze w pełni kwitnienia Poema i końcówka kwiatu Rusalki.
Do
czeskich, w większości historycznych odmian róż dodam czeskie odmiany
irysów amerykańskich, hodowli Milana Blażka, według amerykańskich
kryteriów już historyczne, bo z lat 70-dziesiątych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...