Chciałam przedstawić ramblera Apple Blossom hodowli Amerykanina Luthera Burbanka z roku 1932, mam go już 4 rok a to jego pierwszy taki oszałamiający spektakl kwiatowy.
Zimuje pod stroiszem, na tyle ile dam radę go okryć.
Niezliczona ilość pączków tworzących wiechy a w każdej wiesze ze 20 kwiatów, w tym roku widok spektakularny
Tutaj jako tło dla pomylonego Ducde Constantine czyli w efekcie NN, ale nie do usunięcia ze względu na zapach, bujność, mrozoodporność i urodę. Zdjęcie nieostre, ale widać ileż ma pąków Apple Blossom...
Mój fałszywy Duc de Constantine i Apple Blossom rosną w jednym rogu, prawie jako jedność, można sobie wyobrazić jaki tworzą zachwycający widok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...