poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Moje następne irysy TB

Wciąż moje  irysy ...
Acoma  starsza plicata hodocy starszego pokolenia Toma Magee z roku 1987. choć plicata bardzo ją lubię, zdrowa, odporna... mam ją już lata w ogrodzie i nie zamiaruję się jej pozbywać bo i też lubię u niej tą jej smużkowatość charakterystyczną dla wzoru plicaty.

Stylized to już zupełnie inna bajka, nowinka z 2009 roku Thomasa Johnsona, na rabacie zwraca uwagę kolorystyką brzeżka  i jego  mocnym falowaniem.

Piękny NN troche podobny do Witching( Barry Blyth 1991), którego mam pod ta nazwą, podobny też do Electricue( Barry Blyth 1991) i podobny też do Casual Elegance(Terry Aitken 2004)
Mam go od wielu lat, bardzo go lubię, ale co to za jeden? Może ktoś rozpozna?


Cascadero- przepiękny, zdrowy, świetnie się rozrastający a do tego o idealnej  formie kwiatu, o pięknym  kolorze  no i  z ząbkowanym brzeżkiem.Tylko nie mogę znaleźć nazwiska hodowcy tej odmiany. Mam go już tyle lat w ogrodzie i wciąż w świetnej formie go odnajduję..Prawdopodobnie to czeska hodowla...

Bratislavska Noc -ciemna odmiana czeskiego hodowcy Zdenka Seidla z 1997 roku, ciemna prawdziwie, choć na zdjęciu nie widać tego...

No i NN o szarawej kopułce i liliowych dolnych płatkach

Fireside Glow piękny pomarańczowy pochodzi ze stajni Schreinerów z 1988 roku. Ależ to swego czasu była odmiana, ogromny jaśniejący na rabacie kwiat, ileż sadzonek ode mnie z ogrodu poszło do ludzi, były momenty, że niektórzy musieli czekać na następny rok, aby dla nich starczyło....A dziś? już tak nie jaśnieje, nie robi takiego wrażenia, choć kolor ten na rabatach jest zawsze pożądany zwłaszcza przy przewadze zimnych barw tak jak u mnie...zwłaszcza,że wygląda na to, że mam tylko 2 prawdziwie pomarańczowe odmiany.

Coup de Soleil kolejny pomarańczowy równie piękny,  o intensywniejszym kolorze, ale i mniejszym kwiecie.
Hodowli Richarda Cayeuxa z 2006 roku a więc i młodszy od poprzednika

Piękny ametystowy NN

4 komentarze:

  1. Małgosiu, inauguruję przyszłoroczną kolejkę po Fireside Glow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereska zapisuję,ale myślę, że spotkamy się u mnie w ogrodzie w porze kwitnienia irysów, to dopiero będzie szaleństwo!!!
      Swoją drogą skradł Twoje serce on jeden na tyle pokazanych, czyli może rzeczywiście jeszcze potrafi robić dobre wrażenie....:)

      Usuń
    2. Trzymam Cię za słowo, Kochana! Żadnych wojaży, tylko cieszenie oczu i nosów irysami w Twoim pięknym ogrodzie. A co do mojego serca, to mocniej zabiło też przy odmianach Vision, Vigilante, Copatonic. Jeśli pięknie przyrosną, to i na nie liczę :-)

      Usuń
    3. A więc słowo harcerza, zapisuję sobie w kalendarzu widzimy się w pełni kwitnienia irysowego!!!

      Usuń

A według mnie...