wtorek, 22 listopada 2016

Jesień 2016 w pełni

Sikory tak blisko domu, jak  zwykle co roku  tylko jesienią i zimą,  nieomylny znak zbliżającej się zimy a w ogrodzie wciąż  oszałamiające kolory liści, owoców i nawet kwiatów róż. Oczywiście trudno te resztki kwiatów nazwać oszałamiającymi, ale o takiej- z definicji smutniej i  burej porze roku każdy błysk koloru ma znaczenie. I w końcu  nareście pod dostatkiem deszczu, żeby odpowiednio nawodnić glebę w ogrodzie.Mimo, że  przemijające lato było uznane za mokre, na początku jesieni było naprawdę sucho, nawet rolnicy narzekali, że wysiane ziarno  ozime nie będzie kiełkować, bo jest za sucho
 A 22 listopada wciąż trwa piękna znaczy ciepła  i wilgotna  jesień...
Mam problem z kartą pamięci w aparacie i nie mogę tym samym opisywać i  zapisywać zdjęć, nie działa opcja przekręcania zdjęć, więc niestety mogę opublikować tylko niewiele zdjęć:)
Szkoda, bo naprawdę dużo pstrykałam w jesiennym ogrodzie...
Poniżej Malus baccata Pendula z jej maleńkimi seledynowymi jabłuszkami


Poniżej Malus Red Sentinel, co roku bajecznie obsypana czerwoniutkimi jabłuszkami
niestety zdjęcie nie przekręcone, ale tak udanie oddające urodę tego drzewka, że nie mogłam się powstrzymać, aby go nie opublikować
Malus toringo odmiana Tina, bardzo ciekawa odmana jabłoni , u mnie szczepiona nisko, więc   zachowuje się jak roslina okrywowa, zadarniając glebę. Wiosna kwitnie maleńkimi białymi kwiatuszkami rozwijającymi się z purpurowych pączków, zaś jesienią obcypana jest drobniutkimi czerwonymi jagódkami jabłuszek , co pieknie wyglada na tle żółtych liści, które mają też dodatkowy dekoracyjny walor, jakim jest ich kształt




 Białoowocowy gatunek jarzębiny Sorbus koehneana, niski krzaczek do 2 m o paprociolistnych listkach, które się pięknie na jesieni przebarwiają na czerwonawo Zaś .białe niezwykłe owoce są przysmakiem ptaków, zwłaszcza kosów, które u mnie tworzą kosie bandy, całymi bandami przeczesują ściółkę wyszukując robaki i takie owocowe rarytaski.

Stewartia , w tej chwili trudno mi powiedzieć jaki to gatunek, bo miałam 3 różne gatunki posadzone, ale tylko ta jedna sztuczka przezimowała pierwszą zimę, mało powiedzieć nie tylko przezimowała ale rośnie zdrowo i od 3 lat kwitnie. chucham i dmucham na nią aby tak trwała a latem zachwycam się magnoliowatymi kwiatami, zaś jesienią cudnie przebarwiającymi się liśćmi. na zdjęciu poniżej jej owoce ale puste, nie udało się jej stworzyć nasion, może jeszcze za młoda?

 Dwa poniższe zdjecia nie przekręcone, ale mimo to pokazuję, na upartego można dopatrzyć się na drugim zdjęciu jej pokroju. Oprócz wymienionych cech posiada jeszcze jeden dekoracyjny walor a mianowicie kolorową łuszczącą się korę, w czym upodabnia się do platana

Znów dwa nie przekręcone zdjęcia, ale pokazujące tak ciekawą i oryginalną roślinę, że trudno nie pokazać a mianowicie Kalinę koralowa w odmianie Xantocarpum. Kolejna piękna roślina o wielu dekoracyjnych odsłonach -białe koronkowe kwiaty, żółte owoce i cudnie przebarwiające się na czerwono liście.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A według mnie...