Piękna,bezmroźna często słoneczna pogoda sprzyja pracy w ogrodzie, wycinam suche pędy różane, stare pozostałości owoców różanych, trochę pielę i wycinam resztki bylin. Nadgonię trochę ogrodowej roboty, bo jak przyjdzie wiosna , nie wiadomo będzie za co się wziąć .
Zaliczyłam pierwsze straty, pod wpływem ciężaru chochołów zawaliły się 3 drewniane łuki różane, ciężar zawinił ale jednak nie tylko, minęły ponad 4 lata od ich zrobienia, to jak na drewno nie jest dużo, mimo zabezpieczenia smołą dolnej części najbardziej winna jest słaba jakość drewna, bo użyliśmy do tego celu budowlanych stempli sosnowych. Ten pomysł podpatrzyłam w ogrodzie Andre Eve, ale on może używa lepszego drewna, cieplejszy klimat....na to może wiele czynników zaważyć. Czyli na ziemi w pozycji najkorzystniejszej dla pnączy zimują 'Gerbe Rose', 'Felicite et Perpetue', 'Sombreuil', 'Guirlande d'Amour', 'Guirlande Rose', 'Rosenreigen' i 'Perennial Blush'. Na razie nie ruszam powalonych konstrukcji, przeczekają tak do wiosny , mam nadzieję że pędy róż nie połamały się u podstawy i że w ogóle nie ma strat.
Dokonałam oceny słomiastego gnoju jako materiału zabezpieczającego róże i wyszło na to że ziemia zdecydowanie lepsza. Plusem gnoju jest to że robota idzie szybko, nie jest tak męcząca, czytaj nie bolą łokcie i nadgarstki, minusem zaś to i to bardzo dużym minusem, że słoma zamarza , sztywnieje i ładnie okrywa podstawę krzewu ale przy najmniejszej odwilży całość mięknie, rozchyla się odsłąniając postawę krzewu, a i myszy dodatkowo takie kopczyki rozwalają, drążąc w nich swoje przejścia.
Zrobiłam spis swojego stanu posiadania.... Mam 1000 odmian !!!!! Nie do wiary, gdybym tego nie spisała z natury, mogłabym sama nie uwierzyć... pimpinellifolias 41 odmian, mchówek 74 odmian, burbonek 23 odmiany, albki 27 odmian, centifolias 15 odm- te to pewniaki już zgrupowane ale resztę dopiero przyporządkowuję do grup więc to co teraz piszę to tylko przypuszczenia -będzie bardzo dużo rugosas , myślę że trochę ponad 100 odm , ramblerów i wszelkich pnączy dobrze ponad 50 , a być może piżmóweczek ponad 50 odm . Zadziwiająco sporo współczesnych ale o tym następnym razem jak je już uporządkuję....
No i takie radości i smutki ogrodowe....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...