Są to po prostu odmiany róż mające w sobie krew tzw prawdziwych róż chińskich czyli gatunków chińskich albo róż znalezionych w Chinach - 'Old Blush', 'Hume's Blush Tea - scented China', Park's Yellow Tea -scented China', 'Sanguinea', R chinensis 'Semperflorens'.
Pierwsze róże powtarzające kwitnienie przybyły do Europy z Chin w 18 stuleciu, wraz z przybyciem R. chinensis 'Semperflorens' europejscy szkółkarze wyczuli natychmiast możliwość krzyżowań z jej udziałem i z ówczesnymi odmianami i z gatunkami chińskimi aby uzyskać odmiany powtarzające kwitnienie. Początki były mozolne, ponieważ pierwsza generacja tych nowych odmian była też raz kwitnąca. Dalsze prace były wciąż prowadzone i to przede wszystkim we Francji , gdzie wkrótce uzyskano pierwsze powtarzające hybrydy, wiele z nich uzyskali hodowcy amatorzy. Teoretycznie powinno się te nowości rozróżniać na róże chińskie uzyskane z nasion chińskich róż oraz na chińskie hybrydy uzyskane jako wynik dalszych krzyżówek z europejskimi odmianami róż.
Pierwsze sukcesy przyszły wkrótce i zostały wielokrotnie pomnożone, tak że w 1819 roku w katalogu Viberta pojawiło się już 15 chińskich róż i ich hybryd a 6 lat później Noisettes katalog oferował już do sprzedaży ponad 60 odmian. A ledwo 3 lata później Desportees w swoim "Rosetum Gallicum"wprowadził na stan 253 odmiany. Niesamowity entuzjazm towarzyszył powstawaniu tej nowej grupy. Z francuskich szkółkarzy w tym początkowym okresie najintensywniej z chińskimi różami pracował Jean Laffay żyjący w latach 1794- 1878 główny ogrodnik Auteuil , następnie samodzielnie pracujący w Paryżu, potem w Meudon. Z tego początkowego okresu jego działalności jeszcze w obrocie handlowym znajduje się parę jego odmian
'Archidiuk Charles', 'Le Vesuve' i 'Bengale d'Automne' wszystkie z 1825 roku..
To rozróżnienie nie zawsze jest proste i często w różnych rozariach grupuje się je razem i tak tez jest w tej kolekcji.
'Rose de Bengale' należy do prawdziwych chińskich róż i nosi też synonimiczne nazwy 'Sanguinea' i 'Bengal Crimson'
Odmiana hodowli J.Beluze z 1841 roku
'La Vesuve' odmiana hodowli Laffaya z 1825 roku, ponoć jak wszystkie chińskie róże wymaga słońca i dobrej pielęgnacji, odwdzięczy się obfitym powtórnym kwitnieniem
Odmiana 'Comtesse du Cayla' ponoć wzór chińskiej róży ze względu na zapach, kształt i kolor , wyjątek wśród chinek bardzo silnie pachnący zapachem róz herbatnich . Odmiana hodowli P .Guillot z 1902 roku.Dla osobiście kolor i zapach stanowi główny atut.
Słabo pachnąca odmiana 'Arethusa' hodowli Williama Paula z 1903 roku
O cudownym zapachu i kolorze 'Mme Laurette Massimy' hodowli J.B. Guillota z 1887 roku.
Odmiana ponoć dobrze powtarzająca kwitnienie.
'Louis XIV' piękna odmiana hodowli J.B.Guillota fils z 1859 roku zaliczana i do chińskich róż i do remontantek. Cudna burgundzka czerń o dobrym zapachu.
'Cramoisi Superieur' synonim 'Agrippina' hodowli Coquereau z roku 1832 znamienity potomek 'Slater's Crimson', który do handlu puścił Vibert w 1935.
Ponoć bardzo dobrze powtarza kwitnienie ale prawie bez zapachu.
Słynna i bardzo zasłużona odmiana w hodowli róż w 19 stuleciu zwłaszcza we francuskiej historii , o synonimicznej nazwie 'Parson's Pink China', prawdopodobnie hybryda między R. chinensis i R.gigantea . Ponoć o przepięknym zapachu.
Nie mam i osobiście nie znam żadnej z tych odmian, nie wiem czy by wogóle zimowały u nas. To co piszę na ich temat, pochodzi z "Enzyklopedii Starych Róż' F.Joyaux i moich wrażeń podczas odwiedzin tego rozarium. Mogę dodać jeszcze że większość odmian należących do tej grupy są krzewikami do 1m wysokości, pisząc krzewikami, chcę podkreślić ich wątły, wiotki pokrój z cechą zwisających główek jako cecha rzucającą się w oczy...
To swoiste muzeum! Te róże nie mają powalającego uroku, ale to historia!
OdpowiedzUsuń