wtorek, 10 marca 2015

Nie daj sie nabrać....

Jest  w handlu taki brzydki zwyczaj  ,który handlowcy nam narzucili , nie pytając się o naszą zgodę.
Znani są zwłaszcza z tego Holendrzy, którzy handlując cebulami odbiorcom wciskają co im zbywa, na rynku różanym takim klasycznym przykładem jest 'Julia's Rose' i 'Cafe'. Obie odmiany o niezwykłej barwie, zaliczanej do brązowych . Kto nie zna, łatwo może się pomylić ,gdyż są trochę podobne ale kto widział dane odmiany i zna,  to  najwyżej tylko w fazie pąka może nie rozróżnić.
Obie należą do dwóch rożnych grup -'Cafe' to klasyczna wielokwiatowa floribunda, zaś 'Julia's Rose' to mieszaniec herbatni o jednym kwiecie na łodydze.
'Cafe' jest dziełem klanu Kordesów z roku 1956 z rodziców ( 'Golden Glow' x R.kordesii ) x 'Lavender Pinocchio',  który jest brązową pięknością  Boernera  z 1948 roku i to on jest  głównym dawcą  tych niesamowitych  kawowych  tonów.
'Julia's Rose' jest znacznie młodsza bo pochodzi z 1976 roku hodowli Tystermanna z Wielkiej Brytanii z mariażu 'Blue Moon' x  Dr. A.J Verhage i tutaj zapewne głównym dawcą kawowego tonu jest 'Blue Moon'.

U 'Cafe' zawsze jest po kilka kwiatów na pędzie, taki mały bukiet...





 Z takiego szlachetnego pąka w taki zupełnie mało urzekający, taki bałaganiarski , pojedyńczy kwiat
W tym momencie najłatwiej rozróżnić, gdyż 'Cafe' nigdy nie ma takiej fazy, pełnego rozwartego kwiatu, co szczególnie nieatrakcyjnie wygląda przy jednym kwiecie na łodydze....




W ogóle warto się zastanowić w jaki często pogmatwany sposób i z jakich kolorów powstają takie kombinacje kolorystyczne.  Przy uzyskiwaniu tzw brązowych róż bardzo często biorą udział tzw niebieskie róże, właściwym by było napisać trupio-niebieskie róże, żeby określenie niebieski nikogo nie zwiodło  i tak np wspomniana już 'Lavender Pinocchio' ma w swoich genach siną 'Grey Pearl'

Kolejnym przykładem może być para odmian tym razem należących do tej samej grupy bo remontantek -'Souvenir du dr Jamain' i 'Souvenir Alphonse d'Lavallee'
Dwie zupełnie różne kolorystycznie, bezbłędne do rozróżnienia, pierwsza odmiana to czarny aksamitny burgund, bardzo mocno pachnąca ,druga ma burgundskie tony, trochę fioletowe ale z odrobiną  czerwieni. Jest i trzecia odmiana 'Prince Camille de Rochan',  też należąca do remontantek, również i ona   bywa podmieniana w zastępstwie dwóch wcześniej wspomnianych.Tutaj kolor zdecydowwanie   czarno-krwista aksamitowa  czerwień.
Mimo że mam te 3 odmiany, jakoś do tej pory nie udało mi się zrobić im zdjęcia , dziwne bo należą do moich faworytów wśród remontantek, właśnie  ze względu na kolor.
W tym roku muszę je upilnować...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A według mnie...