Jest w handlu taki brzydki zwyczaj ,który handlowcy nam narzucili , nie pytając się o naszą zgodę.
Znani są zwłaszcza z tego Holendrzy, którzy handlując cebulami odbiorcom wciskają co im zbywa, na rynku różanym takim klasycznym przykładem jest 'Julia's Rose' i 'Cafe'. Obie odmiany o niezwykłej barwie, zaliczanej do brązowych . Kto nie zna, łatwo może się pomylić ,gdyż są trochę podobne ale kto widział dane odmiany i zna, to najwyżej tylko w fazie pąka może nie rozróżnić.
Obie należą do dwóch rożnych grup -'Cafe' to klasyczna wielokwiatowa floribunda, zaś 'Julia's Rose' to mieszaniec herbatni o jednym kwiecie na łodydze.
'Cafe' jest dziełem klanu Kordesów z roku 1956 z rodziców ( 'Golden Glow' x R.kordesii ) x 'Lavender Pinocchio', który jest brązową pięknością Boernera z 1948 roku i to on jest głównym dawcą tych niesamowitych kawowych tonów.
'Julia's Rose' jest znacznie młodsza bo pochodzi z 1976 roku hodowli Tystermanna z Wielkiej Brytanii z mariażu 'Blue Moon' x Dr. A.J Verhage i tutaj zapewne głównym dawcą kawowego tonu jest 'Blue Moon'.
U 'Cafe' zawsze jest po kilka kwiatów na pędzie, taki mały bukiet...
Z takiego szlachetnego pąka w taki zupełnie mało urzekający, taki bałaganiarski , pojedyńczy kwiat
W tym momencie najłatwiej rozróżnić, gdyż 'Cafe' nigdy nie ma takiej fazy, pełnego rozwartego kwiatu, co szczególnie nieatrakcyjnie wygląda przy jednym kwiecie na łodydze....
W ogóle warto się zastanowić w jaki często pogmatwany sposób i z jakich kolorów powstają takie kombinacje kolorystyczne. Przy uzyskiwaniu tzw brązowych róż bardzo często biorą udział tzw niebieskie róże, właściwym by było napisać trupio-niebieskie róże, żeby określenie niebieski nikogo nie zwiodło i tak np wspomniana już 'Lavender Pinocchio' ma w swoich genach siną 'Grey Pearl'
Kolejnym przykładem może być para odmian tym razem należących do tej samej grupy bo remontantek -'Souvenir du dr Jamain' i 'Souvenir Alphonse d'Lavallee'
Dwie zupełnie różne kolorystycznie, bezbłędne do rozróżnienia, pierwsza odmiana to czarny aksamitny burgund, bardzo mocno pachnąca ,druga ma burgundskie tony, trochę fioletowe ale z odrobiną czerwieni. Jest i trzecia odmiana 'Prince Camille de Rochan', też należąca do remontantek, również i ona bywa podmieniana w zastępstwie dwóch wcześniej wspomnianych.Tutaj kolor zdecydowwanie czarno-krwista aksamitowa czerwień.
Mimo że mam te 3 odmiany, jakoś do tej pory nie udało mi się zrobić im zdjęcia , dziwne bo należą do moich faworytów wśród remontantek, właśnie ze względu na kolor.
W tym roku muszę je upilnować...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...