Tak się zasiedziałam wśród piwonii i irysów, że niemal zapomniałam o swoim ogrodzie....Mając setki zdjęć do opisania , nie jestem w stanie zając się zdjęciami z własnego ogrodu.
A rok 2015 zaczął się normalnie , dopiero potem, gdzieś od początku marca zaczęło przyspieszać, że zwyczajnie nie dałam rady wszystkiemu podołać. Nawet nie zrobiłam corocznego dnia różanego u siebie w ogrodzie.!!
I dobrze i źle ,że tak się działo , ale miałam mnóstwo pracy przy pielęgnacji klienckich ogrodów, -dobrze bo zarabiałam ,-źle bo niemal nic nie robiłam u siebie. U siebie nadrabiałam od 5do 8 rano i potem po 19 wieczór aż do zmroku. Potem moja wymarzona irysowa podróż. Ledwo wróciłam z wyjazdu skontaktowała się ze mną producentka Pani Anna Słomczyńska bardzo znanego programu "Maja w ogrodzie"z propozycją odwiedzin . Oczywiście zgodziłam się , "no bo jak tu królowi odmówić" Chociaż miałam wątpliwości czy wszystko u mnie jest ok .
I tak czas niespodziewanie zleciał a tu już lipiec się zaczyna. Tak się zasiedziałam wśród nie swoich piwonii i irysów, że niemal zapomniałam o
swoim ogrodzie....Mając setki zdjęć z irysowego tour do opisania , nie jestem w stanie
zając się zdjęciami z własnego ogrodu. Najpewniej nie będę na bieżąco z relacjami , wspomnę chociaż jak cudnie pnącza różane zakwitły, pięknie przezimowały a były opatulone chochołami tyle co sięgam czyli może do 2 m. To daje nadzieję, że w następnych latach będzie jeszcze piękniej, oczywiście zima była łagodna ,ale patrząc na przykład Lykkefunda , myślę że stare coraz starsze ramblerowe pędy , potem już pnie dadzą radę naszym zimom.
A pod tym linkiem można obejrzeć cząstkę mojego ogrodu.
http://www.majawogrodzie.tvn.pl/263,Kolekcja-1000-roz-prowadzona-ekologicznie--AO-odc-554,kalendarium-prac.html
Obejrzałam, a jakże! Fajnie tak Ciebie zobaczyć i usłyszeć! Tak, jakbym poznała Cię osobiście :-) Róże masz piękne i podziwim Cię za ten ekologiczny spokój! Ja też podobnie staram się unikać nawozów i oprysków, ale przyznaję, że mi się zdarza ;-)
OdpowiedzUsuńMiłka kto wie? może w przyszłym roku zobaczymy się na żywo u mnie w ogrodzie?
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńGratulacje Małgosiu. to mmiło zaistniec w mediach i to z takimi radami. obejrzałam filmik i dziekuje za rady. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńSerdecznie dziękuję Ci Haniu, bardzo bym chciała aby ludzie a szczególnie posiadacze własnego zielonego królestwa jak najrzadziej sięgali po chemię i nawet w takiej mszycy dopatrzyli się pokarmu dla innych maluczkich a nie tylko szkodnika, może w następnym roku będzie dane nam spotkać się u mnie w ogrodzie na żywo i wtedy zobaczysz jak to wygląda i że ogród wcale nie jest straszny z mszycą i innymi potworkami w tle.....:)
UsuńNo, nareszcie ktoś Cię docenił (oprócz starych przyjaciół) Brawo Małgorzato!!!
OdpowiedzUsuńAż się boję myśleć, co będzie jak TV(N) pokaże cały Twój ogród.
Bo nie wszystkim będzie dane, oglądać Go na żywo ;)
Huawei Żartownisiu !!! Dla prawdziwych miłośników róż , ogrodów,kolekcjonerów i ekologi będzie zawsze otwarty...:)
UsuńMAłgosiu fama poszła sms-em... ,wizyta Mai jak najbardziej trafna....może przez tę emisje poszerzy się grupa zwolenników ekologi ,przeciwników chemicznych oprysków...Wszystko się zgadza ,o czym mówiłaś w programie,szkodniki są zwalczane naturalnie ,o czym od lat przekonuję się we własnym ogrodzie...Przyroda daje sobie rade. bez naszej ingerencji...:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę dużo siły na ogarnięcie wszystkich prac ogrodowych
Nela S.
Nelu aby tak było, ze wzrośnie liczba zwolenników naturalnego ogrodu, którzy przekonają się tak jak Ty , ze można mieć piękny ogród bez chemii.
Usuńpozdrowionka