poniedziałek, 29 czerwca 2015

Coś innego niż irysy i piwonie.....

Tak się zasiedziałam wśród piwonii i irysów, że niemal zapomniałam o swoim ogrodzie....Mając setki zdjęć do opisania , nie jestem w stanie zając się zdjęciami z własnego ogrodu.
 A rok 2015 zaczął się normalnie , dopiero potem, gdzieś od początku marca zaczęło przyspieszać, że zwyczajnie nie dałam rady wszystkiemu podołać. Nawet nie zrobiłam corocznego dnia różanego u siebie w ogrodzie.!!
I dobrze i źle ,że tak się działo , ale  miałam mnóstwo pracy przy pielęgnacji klienckich ogrodów, -dobrze bo zarabiałam ,-źle bo niemal nic nie robiłam u siebie. U siebie nadrabiałam od 5do 8  rano i potem po 19 wieczór aż do zmroku. Potem moja wymarzona irysowa podróż. Ledwo wróciłam z wyjazdu skontaktowała się ze mną producentka Pani Anna Słomczyńska  bardzo znanego  programu "Maja w ogrodzie"z propozycją odwiedzin . Oczywiście zgodziłam się , "no bo jak tu królowi odmówić"  Chociaż miałam wątpliwości czy wszystko  u mnie jest ok .
I tak czas niespodziewanie zleciał a tu już lipiec się zaczyna. Tak się zasiedziałam wśród  nie swoich piwonii i irysów, że niemal zapomniałam o swoim ogrodzie....Mając setki zdjęć z irysowego tour do opisania , nie jestem w stanie zając się zdjęciami z własnego ogrodu. Najpewniej nie będę na bieżąco z relacjami , wspomnę chociaż jak cudnie pnącza różane zakwitły, pięknie przezimowały a były opatulone chochołami tyle co sięgam czyli może do 2 m. To daje nadzieję, że w następnych latach będzie jeszcze piękniej, oczywiście zima była łagodna ,ale patrząc na przykład Lykkefunda , myślę że stare coraz starsze ramblerowe pędy , potem już pnie dadzą radę naszym zimom.
 A pod tym linkiem można obejrzeć cząstkę mojego ogrodu.

http://www.majawogrodzie.tvn.pl/263,Kolekcja-1000-roz-prowadzona-ekologicznie--AO-odc-554,kalendarium-prac.html

9 komentarzy:

  1. Obejrzałam, a jakże! Fajnie tak Ciebie zobaczyć i usłyszeć! Tak, jakbym poznała Cię osobiście :-) Róże masz piękne i podziwim Cię za ten ekologiczny spokój! Ja też podobnie staram się unikać nawozów i oprysków, ale przyznaję, że mi się zdarza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłka kto wie? może w przyszłym roku zobaczymy się na żywo u mnie w ogrodzie?

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje Małgosiu. to mmiło zaistniec w mediach i to z takimi radami. obejrzałam filmik i dziekuje za rady. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję Ci Haniu, bardzo bym chciała aby ludzie a szczególnie posiadacze własnego zielonego królestwa jak najrzadziej sięgali po chemię i nawet w takiej mszycy dopatrzyli się pokarmu dla innych maluczkich a nie tylko szkodnika, może w następnym roku będzie dane nam spotkać się u mnie w ogrodzie na żywo i wtedy zobaczysz jak to wygląda i że ogród wcale nie jest straszny z mszycą i innymi potworkami w tle.....:)

      Usuń
  4. No, nareszcie ktoś Cię docenił (oprócz starych przyjaciół) Brawo Małgorzato!!!
    Aż się boję myśleć, co będzie jak TV(N) pokaże cały Twój ogród.
    Bo nie wszystkim będzie dane, oglądać Go na żywo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Huawei Żartownisiu !!! Dla prawdziwych miłośników róż , ogrodów,kolekcjonerów i ekologi będzie zawsze otwarty...:)

      Usuń
  5. MAłgosiu fama poszła sms-em... ,wizyta Mai jak najbardziej trafna....może przez tę emisje poszerzy się grupa zwolenników ekologi ,przeciwników chemicznych oprysków...Wszystko się zgadza ,o czym mówiłaś w programie,szkodniki są zwalczane naturalnie ,o czym od lat przekonuję się we własnym ogrodzie...Przyroda daje sobie rade. bez naszej ingerencji...:)
    Pozdrawiam i życzę dużo siły na ogarnięcie wszystkich prac ogrodowych
    Nela S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nelu aby tak było, ze wzrośnie liczba zwolenników naturalnego ogrodu, którzy przekonają się tak jak Ty , ze można mieć piękny ogród bez chemii.
      pozdrowionka

      Usuń

A według mnie...