Znalazłam tutaj niezwykłą perełkę, muszę przyznać , że aż zaniemówiłam , byłam po prostu w szoku, gdyż znalazłam właśnie tutaj Fruhlingstag, zupełnie nieznaną z jakichkolwiek katalogów, wiedziałam o istnieniu tej odmiany ale nigdy jej nie widziałam na żywo, nawet w Sangerhausen.Wilhelm J.K Kordes II wyhodował całą serię w latach 1942-1955 z pierwszym słowie Fruhlings... w nazwie : Fruhlingsanfang -Początek wiosny, Fruhlingszauber- Wiosenne czary, Fruhlingsgold -Wiosenne Złoto, Fruhlingsduft -Wiosenny Zapach, Fruhlingsmorgen- Wiosenny Poranek i Fruhlingstag- Wiosenny Dzień.
To taka naprawdę wiosenna seria, bo każda odmiana ma duże , pojedyńcze albo o 2 okółkach kwiaty, w żywych, radosnych barwach, przeważnie bardzo pachnące w czym prym wiedzie Fruhlingsduft o cudnym morelowo -różowawym kwiecie, bardzo pachnąca, o 3 okółkach płatków i do tego powtarzająca kwitnienie. Chyba najpiękniejsza i jednocześnie najbardziej lubiana z całej serii .
Mi do kompletu brakuje Fruhlingsstunde i Fruhlingsschnee, no jeśli uda się zdobyć Fruhlingstag ?
Pruhonickie zbiory zawierają tez drugi skarb a mianowicie odmiana Svetlana Micurina rubigininosa -hybr Micurina z 1902 roku. I mam nadzieję te dwie perełki zdobyć....ale ciiii dopóki nie mam cisza, aby nie zapeszyć...
Maigold-cudna odmiana ale u mnie tak kiepsko rośnie, słabo zimuje, ledwo odbija, kwitnie nastoma kwiatami tak jak w zeszłym roku a w tym już tragedia. Różne egzemplarze sadziłam w różnych miejscach i za każdym razem to samo. Nie wiem jaka przyczyna takiego słabego wzrostu ,w tym roku ją okryję chochołem i spróbuję kupić jeszcze jeden egzemplarz ale z zupełnie innego źródła...
Zupełnie nierugosowaty piękny Dr.Eckener
Rosa centifolia Parvifolia o wielu synonimicznych nazwach między innymi Pompon de Bourgogne pochodzi tzn została pierwszy raz opisana w 1664 roku.
Bardzo charakterystyczna odmiana o drobniutkich listkach, pączkach, rozwinięte kwiatki są guziczkowato, pomponikowe koloru jasno amarantowego .
Dla porównania listek Parvifolii i odmiany o normalnych dużych liściach
Rosa x harrisonii pochodzi z Ameryki z roku 1824 hodowca George Harison a w Stanach Zjednoczonych na rynek wprowadził Thomas Hogg w 1925 roku pod ta nazwą.
Zaliczana do Foetida(lutea) -hybr ale i też do spinossisima -hybr, jako że jest to krzyżówka między R.foetida a R. spinossisima .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...