środa, 7 października 2015

Różana skarpa przed domem

Słaba to będzie relacja , gdyż prawie bez zdjęć , gdyż główne kwitnienie odbyło się podczas mojej nieobecności, jak wróciłam obfitość kwitnienia mogłam ocenić po wielkości przekwitniętych kwiatostanów i po wielkości krzewów.  A wygląda na to , że  było co podziwiać,  na 20 odmian rosnących na skarpie- 6 odmian  to mieszańce piżmowe Alden Biesen, Elisabeth Oberle, Robe Fleurie, Jean Stephenne, Rosalita, Francoise Drion- duże rozłożyste krzewy z łukowato wygiętymi pędami, z potężnymi wiechami kwiatów rozsiewającymi piękny zapach. Odmiany które wybierałam na to miejsce miały być okrywowymi, szeroko się rozrastającymi i dosyć niskimi, po piżmówkach mogłam spodziewać się tej wielkości i rozłożystości ale inne -zwykłe floribundy??
Dwie  które zrobiły i robią dalej na  mnie duże wrażenie to Parfum dEvita i Kew Garden.
Ale nie tylko, bo Nadia po prostu powala na kolana tą taką trochę rozetową budową i kolorem mleczno cytrynowym ale to właśnie o Nadii wyczytałam , super okrywówka a tymczasem ta super okrywówka wytworzyła 1,5 metrowe dosyć sztywne pędy  wygięte w łuk...





 Pierwsza odmiana Parfun d Evita ze względu na wzrost podobna do piżmówek ale te kwiatostany !!!, prawie półmetrowej długości i o oszałamiającym zapachu. Cudna !!!

 Druga Kew Garden , bardzo podobna do Elisabeth Oberle z subtelnymi różnicami  polegającymi na innym kolorze pączków , na innym odcieniu kwiatów i  jednej małej  drobnostki w wyglądzie kwiatu  Elisabeth Oberle.
Jak widać Elisabeth Oberle ma pąki kremowo- żółtawe i w środku kwiatu  ma zawsze  jeden zniekształcony płatek



Kew Garden ma zaróżowione pąki i zawsze 5 płatków doskonale wykształconych .
Obie odmiany pachną wyśmienicie....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A według mnie...