Już miałam pokazać Le Jardin de Jumaju ale przypomniałam sobie, ze
jeszcze nie skończyłam prezentacji ogrodu J.Scarmana a mam jeszcze parę
fajnych obrazków....
Takie ażurowe krzesełka to moje marzenie, potrzebuję 2 sztuki i do kompletu stoliczek
Przykry widok te topiary, jak sie im przyglądam to chyba jednak tujowe, prawdę powiedziaawszy nie pamiętam a przyglądałam się szczegółowo
Bliskie memu sercu warzywniaki -nazwałabym je- biodynamiczne warzywniaki, prowadzone w sposób naturalny- są malownicze , kolorowe i przyjazne owadom a przede wszystkim nam i naszym podniebieniom i naszym żołądeczkomNo i cudne trejaże obrośnięte różami pnącymi , tu bym dodała jeszcze powojniki
Fajny pomysł z podestem na zbiorniku wodnym ...
Czosnki chyba bardziej do stepu ? ale w każdym razie nie kłócą się optycznie
To miejsce to przykład chyba braku pomysły- ogród preriowy i róże odmianowe???
Tutaj pasuje R, setigera rodzima dla Ameryki Północnej i jakieś inne dzikie gatunki z ich naturalnym pięknem...
Tutaj już właściwie powinnam wychodzić ale jeszcze jedno kółeczko, jeszcze jedno spojrzenie, szkoda opuszczać to ciekawe miejsce i tak się kręcę chcąc na silę opóźnić wyjście...
Imponująca kwietna ściana, na tych poniższych zdjęciach widać ją w całej okazałości....
Z oporami ale już wychodzę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...