Kwiaty składające się z jednego okółka platków koloru jasnego morelowego z muśnięciem różu, takie bardzo porcelanowe rozżółcone od środka pręcikami -rzęskami. Nie mam tej odmiany , więc nie wiem dokładnie ale ponoć powtarza kwitnienie i pachnie bardzo ,co mogłam osobiście stwierdzić.
Jestem zauroczona tą odmianą już od dawna ale nie zamawiałam jej bo nie miałam pomysłu gdzie ją posadzić , najprawdopodobniej toż to taki delikates, ale właśnie wczoraj pisząc tego posta wymyśliłam dla niej miejsce na ścianie domu od północy w towarzystwie Guinee- będą super pasowały, jedna i druga jest HT łatwiej będzie zarzucić matę na metalową ramę o którą będą się wspierać i wspinać, obie delikatesy, obie o niesamowitej barwie, fajnie będą się komponowały poprzez kontrast kolorów i formy kwiatu.
Miało być o St.Albans a ja mając kiepski internet i czekając godzinami aby się zdjęcia załadowały błądzę myślami tu i tam. Jak pomyślałam o Guinee, moje myśli powędrowały ku jej hodowcy i kolejnej piękności która wyszła spod jego ręki a mianowicie o Senegalu. Kolejny okaz o niesamowitej czerwieni i budowie kwiatu i z wielkim zdziwieniem stwierdziłam że jest hodowcą 138 odmian, u nas ledwo znany a ja znam jego 4 odmiany - Guinee, Senegal, Danse de Sylphes ( którą widziałam w Niemczech, sama odmiana nie zrobiła piorunującego wrażenia ale rozwieszona na pergoli to fiu fiu) i Spectacular (Danse de Feu). Przeglądając dość niecierpliwie jego dorobek ( niecierpliwie ze względu na ten mój kiepski internet) zauważyłam, że usilnie dążył do osiągnięcia idealnej w jego mniemaniu czerwonej róży,w jego dorobku przewija się bardzo dużo czerwieni w niespotykanych kombinacjach genetycznych, np używał w hodowli R. mojesii i R. foetida bicolor.
Pociągnę jeszcze ten temat , przy okazji i na Senegala znalazłam miejsce- na południowej ścianie na tarasie- i tylko tak przez sekundę pomyślałam z obawą czy nie za gorąco mu tu będzie- płatki będą się parzyć i dla przędziorów może być łatwym i smacznym kąskiem-zobaczymy, na razie go nie mam ale pomysł już jest i jaką odmianę dać mu do towarzystwa?
Ten blog to prawdziwa skarbnica "różanej" wiedzy, a przy tym dobrze się czyta :)
OdpowiedzUsuńPS: Meg jest przepięknym kwiatem! Dziękuję za to odkrycie.
Dziękuję za miłe słowa.....i zapraszam do odwiedzin
Usuń