Toż to prawdziwy rarytasik Cooper's Burmese odmiana mająca w sobie geny R. gigantea od strony matecznej należącej do sekcji Chinenses, zaś od strony ojcowskiej geny R.laevigata należąca do sekcji Laevigatae.Nazywana też w literaturze R.cooperi , będąca prawdopodobnie naturalną hybrydą między R.gigantea a R.laevigata. Wynik mariażu dwóch egzotycznych gatunków, które są .
bardzo silnie rosnącymi pnączami do 6m ,w łagodnym klimacie do 10m zaś w ich ojczyźnie Chinach i Birmie osiągają nawet 15 m.
U nas nie zimują.
Breeze Hill wichuraiana hybr Dr. Waltera Van Fleet z roku 1918, no co tu pisać nie znam osobiście ale ten kształt i ten hodowca, znany u nas przede wszystkim z uzyskania New Dawn
Gardenia, znalazłam 2 odmiany różnych hodowców. Trudno mi ocenić ,którą odmianą jest ta zdjęciu, czy to mieszaniec herbatni znanego duetu hodowlanego Soupert & Notting z roku 1898 czy może rambler wichuraiana hybr hodowli M.H.Horvatha z 1899 roku. Na zdjęciach i rycinach są podobne
Princess Marie inaczej Belvedere hodowli Antoine Jacquesa z roku 1829 odmiana zaliczana do hybryd pochodzących od R.sempervirens. Gatunek wyjściowy jest roślina zimozieloną, jest to różane pnącze, osiągające do 5 m wysokości,o pędach wiotkich ale giętkich z cienkimi czerwonymi kolcami. Szczególnie upodobał sobie ją jako materiał do hodowli nowych odmian Antoine Jacques główny ogrodnik księcia Orleanu. Spod jego ręki oprócz Princesse Marie wyszły następujące odmiany , Felicite et Perpetue, Adelaide d'Orleans,
Gatunek ten jest przypuszczalnie zamieszany w powstanie grupy róż zwanych Ayrshire Rosen.
Z kreacji Antoine Jacquesa mam 2 odmiany - Felicite dt Perpetue i młodziutką jeszcze Belvedere (Princess Marie). Jak na zimozielone pnącza dają sobie nieźle radę, przystosowały się do naszego klimatu zrzucając częściowo liście, oczywiście bez chochoła się nie obywa. Kwitną raz i pachną rozsiewając silny zapach, Felicite et Perpetue ma piękną płasko rozetową budowę kwiatu.
City of York inaczej Direktor Benschop hodowli Mattiasa Tantau z roku 1939, gdzie niegdzie można napotkać informacje że z 1945 roku. Rambler, choc znalazłam informacje że i climber , pewna informacją jest to, że raz kwitnący.
Sadząc po odmianie ojcowskiej którą jest Dorothy Perkins, bardziej prawdopodobne, że jednak rambler z grupy wichuaiana . Rozrośnięty okaz robi wrażenie, zwłaszcza tu w Anglii, gdzie różane pnącza nie są opatulane, bo nie ma takiej potrzeby.
Celebration Time , bardziej znana nazwa tej odmiany to Cinco de Mayo, hodowli Amerykanina Toma Carrutha z 2006 roku. Odmiana o niezwykłym kolorze płatków. Mam ją posadzoną w dwóch miejscach- na mrocznej rabacie rośnie egzemplarz okulizowany , dokładnie nie wiem czy na multiflorze czy jakiejś formie caniny, ale rośnie silniej, kwiaty są większe i cała roślina masywniejsza, w drugim miejscu , tam gdzie mam odmiany T.Carrutha i ta rośnie na własnych korzeniach i jest już drobniejsza, tak w kwiecie jak i w krzaku.
A Cinco de Mayo po hiszpańsku oznacza po prostu 5 maja a ten dzień jest świętem narodowym w Mexiku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...