piątek, 11 grudnia 2015

St.Albans część 4 mniejsza pergola

Souvenir de Mme Leonie Viennot cudna noisettka ale również klasyfikowana jako róża herbatnia o pnącym typie wzrostu, francuskiego hodowcy Aleksandre Bernaix  z roku 1898. Klasyka ale niestety nie do naszego klimatu, do podziwiania w cieplejszych miejscach naszego kontynentu. Ma w sobie geny niezwykłej Gloire  de Dijon, u mnie parę lat temu ta pięknotka się nie udała, ale wiem że miłośnicy w cieplejszych rejonach naszego kraju z powodzeniem ją uprawiają .Może i ja wrócę do niej, bo dla swojej piękności warta wysiłku.







Toż to prawdziwy rarytasik Cooper's Burmese odmiana mająca w sobie geny R. gigantea  od strony matecznej należącej do sekcji Chinenses, zaś od strony ojcowskiej geny R.laevigata należąca do sekcji Laevigatae.Nazywana też w literaturze R.cooperi , będąca prawdopodobnie naturalną hybrydą między R.gigantea a R.laevigata. Wynik mariażu dwóch egzotycznych gatunków, które są .
bardzo silnie rosnącymi pnączami  do 6m ,w łagodnym klimacie do 10m zaś w ich ojczyźnie  Chinach i Birmie osiągają  nawet 15 m.
U nas nie zimują.


Breeze Hill wichuraiana hybr Dr. Waltera Van Fleet z roku 1918, no co tu pisać nie znam osobiście ale ten kształt i ten hodowca, znany u nas przede wszystkim z uzyskania  New Dawn




Cudna Desprez a Fleur Jaune odmiana klasyfikowana jako noisettka  albo róża herbatnia, pochodząca od dwojga wspaniałych rodziców Blush Noisette x Park's Yellow Tea Scented China i jak na tak wspaniale pochodzenie ,jest prawdziwie arystokratyczna, pozostaje tylko żałować , ze ta piękność nie nadaje się do naszego klimatu.

Gardenia, znalazłam 2 odmiany różnych hodowców. Trudno mi ocenić ,którą odmianą jest ta zdjęciu, czy to mieszaniec herbatni  znanego duetu hodowlanego Soupert & Notting z roku 1898 czy może rambler  wichuraiana hybr hodowli M.H.Horvatha z 1899 roku. Na zdjęciach i rycinach są podobne

Princess Marie inaczej Belvedere hodowli Antoine  Jacquesa z roku 1829  odmiana zaliczana do hybryd  pochodzących od  R.sempervirens. Gatunek wyjściowy jest roślina zimozieloną, jest to różane pnącze, osiągające do 5 m wysokości,o pędach wiotkich ale giętkich z cienkimi czerwonymi kolcami. Szczególnie upodobał sobie ją jako materiał do hodowli nowych odmian Antoine Jacques główny ogrodnik księcia Orleanu. Spod jego ręki  oprócz Princesse Marie wyszły następujące odmiany , Felicite et Perpetue, Adelaide d'Orleans,
Gatunek ten jest przypuszczalnie zamieszany w powstanie grupy  róż zwanych  Ayrshire Rosen.
Z kreacji Antoine Jacquesa  mam 2 odmiany - Felicite dt Perpetue i młodziutką jeszcze Belvedere (Princess Marie). Jak na zimozielone pnącza dają sobie nieźle  radę, przystosowały  się do naszego klimatu zrzucając częściowo liście, oczywiście bez chochoła się nie obywa. Kwitną raz i  pachną  rozsiewając silny zapach, Felicite et Perpetue ma piękną płasko rozetową budowę kwiatu.




City of York inaczej Direktor Benschop hodowli Mattiasa Tantau z roku 1939, gdzie niegdzie można napotkać informacje że z 1945 roku. Rambler,  choc znalazłam informacje że i climber , pewna informacją jest to, że raz kwitnący.
Sadząc po odmianie ojcowskiej którą jest Dorothy Perkins, bardziej prawdopodobne, że jednak rambler  z grupy wichuaiana . Rozrośnięty okaz robi wrażenie, zwłaszcza tu w Anglii, gdzie różane pnącza nie są opatulane, bo nie ma takiej potrzeby.





Celebration Time , bardziej znana nazwa tej odmiany  to Cinco de Mayo, hodowli Amerykanina Toma Carrutha z 2006 roku. Odmiana o niezwykłym kolorze płatków. Mam ją posadzoną w dwóch miejscach- na mrocznej rabacie rośnie egzemplarz okulizowany , dokładnie nie wiem czy na multiflorze czy jakiejś formie caniny, ale rośnie silniej, kwiaty są większe i cała roślina masywniejsza, w drugim miejscu , tam gdzie mam odmiany T.Carrutha i ta rośnie na własnych korzeniach i jest już drobniejsza, tak w kwiecie jak i w krzaku.
A Cinco de Mayo  po hiszpańsku oznacza po prostu 5 maja a ten dzień jest świętem narodowym w Mexiku.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A według mnie...