Nimbus jedna z gwiazd mojej kawowo-brązowej rabaty . Na tym jedynym zdjęciu które udało mi się zrobić w tym roku ( wstyd się przyznać) , wygląda przeciętnie, ot kolejna zwykła różowa odmiana jakich wiele. Ale to jedno zdjęcie daje fałszywy obraz tej odmiany, gdyż cały jej urok tkwi w grze zmieniających się kolorów, a to można zobaczyć tylko na paru zdjęciach i to robionych w jednodniowym odstępie a czasami nawet tego samego dnia.
Zaczyna zwyczajnie różowo by skończyć na tonach brązowo-szarych.Jest to odmiana Anglika Billa LeGrice z 1989 roku. A pochodzi z Grey Dawn i jakiejś siewki, w tej ostatniej szaro -brązowej fazie podobna jest do swojej matki Grey Dawn, która u mnie rośnie na rabacie tzw niebieskich róż w doborowym towarzystwie Novalis, Lilac Charm, Blue Tango .
Odmiana Nimbus u mnie nie należy do najzdrowszych , rośnie powoli , bardzo delikatnie . Nie to co wcześniej wspomniana Novalis !!! ta to tworzy krzewy.....Latem w pewnym momencie była łysa, później czyli pod koniec sezonu dostała trochę świeżych listków i pączków ale to już było za późno aby było móc cieszyć się jej kwiatkami o niezwykłej barwie, bo po 10 pażdziernika bo paru mocniejszych przymrozkach było po wszystkich nadziejach na jakiekolwiek kwitnięcie. Po przejściu fali parodniowych przymrozków, zostały tylko smętnie zwisające łebki róż i te rozkwitłe i te w fazie pąków, a potem choć było ciepło, żadnej już róży nie udało się ponownie zakwitnąć.....
To popraw się w przyszłym roku i zrób sensowne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńMoże jeszcze zmężnieje! Moja Belle Epoque po trzech latach zaczęła jakoś wyglądać, a i tak jeszcze sporo od niej oczekuję.
Będę chciała, zrobić więcej fotografii tej odmiany w następnym sezonie.
UsuńJa zadowolę się pięknym kolorem i dobrze zbudowanym krzaczkiem- może rzeczywiście w tym sezonie sprawi mi radość....