Są plany, są osoby chętne ,aby założyć Polskie Towarzystwo Miłośników Róż. Poniekąd reaktywować bo Towarzystwo przecież istniało i ponoć prężnie działało jak na ówczesne warunki. Wszystkim chętnym do współpracy i członkostwa podaję adres mailowy i nr telefonu do Pana Łukasza Rojewskiego,koordynatora wszystkich tych działań , który wyraził na to zgodę. Adres mailowy : rojewski.biblio@gmail.com
nr telefonu 504 017 638
Z tego co wiem Towarzystwo Różane miałoby działać jako filia przy Polskim Towarzystwie Dendrologicznym, do tego dobrego działania została namówiona Pani Marta Monder kierowniczka różanki w Ogrodzie Botanicznym w Powsinie. Bez naukowców, entuzjastów, miłośników, bez mediów, szkółkarzy i sponsorów to się nie uda, ale zróbmy ten pierwszy krok- przybądźmy tłumnie na to pierwsze spotkanie, niech coś drgnie, niech się zacznie dziać. ....
Mamy już w Polsce prężnie działające Towarzystwo Miłośników Kwiatów - Kochajmy Kwiaty w obrębie którego działają miłośnicy lilii, dalii i mieczyków oraz Środkowoeuropejskie Towarzystwo Miłośników Irysów MEIS mówiąc na marginesie -do irysowego wciąż należę. Do tego pierwszego należałam wiele lat niemal od początku, ale to są Towarzystwa działające na Śląsku, odległość, powoduje , że ciężko się spotykać...
To że jest taka potrzeba abyśmy się spotykali, oglądali swoje róże i swoje ogrody, rozmawiali na tematy różane - dowodziły tego coroczne spotkania w moim ogrodzie, gdzie przyjeżdżały zupełnie obce nam ( mi i mojej rodzinie) osoby które po chwili stawały się przyjaciółmi. A później już co roku wciąż się spotykaliśmy i wciąż dochodziły nowe osoby.
Mamy szansę aby to zupełnie prywatne działanie sformalizować i udostępnić je dla szerokiego ogółu w postaci publicznego Towarzystwa Miłośników Róż .
Drogie Koleżanki i Koledzy,wspólna wrażliwość i fascynacja różami zachęca nas do dzielenia się pasją i wiedzą. Przed nami całe pokolenia Rzymian, Persów, Chińczyków i innych, doświadczało tych samych przeżyć. Ufam,że dzielone się doświadczeniem i wiedzą - stanowić będzie fundament Stowarzyszenia. Z nadzieją na wspólne spotkania. Łukasz Rojewski
OdpowiedzUsuń