Zaczynam od końca, ostatni rzut oka na tego cudnisia:) bardzo mi się podoba i chciałabym go mieć w swoim ogrodzie , ale niestety bez nazwy odmiany, ciężko mi będzie go znaleźć....
Idąc równiutkim trawnikiem,- co prawda nie soczysto zielonym - ku wyjściu, ostatnie spojrzenia kieruję na bujność brzeżnych rabat zawierających współczesne odmiany . Pięknie !!! naprawdę - mimo zmęczenia-szkoda wychodzić,
Zaczynają się rabaty odmian historycznych
Delambre klasyfikowana jako damascenka powtarzająca/ portlandka hodowli Roberta /Moreau z 1863 roku. Nie mam i nie znam , ale bardzo podobają mi się te ozdobne okrywy pąków kwiatowych...Za F.Joyaux cytuję
Mirande czy też Miranda-damascenka powtarzająca kwitnienie, hodowcą tej odmiany jest Arthur de Sansal , stworzona przez tego hodowcę amatora w roku 1869. Arthur de Sansal był zięciem Despreza z Brie, obaj byli miłośnikami, kolekcjonerami i hodowcami róż, w swojej posiadłości Farcy-les-Lys koło Melun Arthur de Sansal z wielkim entuzjazmem uzyskiwał swoje kreacje .
W 1855 Cochet poświęcił temu hodowcy jedną ze swoich odmian , bardzo znaną i będącą wciąż w obrocie remontantkę Arthur de Sansal.
Miranda ma bardzo charakterystyczny kwiat- luźny, o nierównych , jasno różowych płatkach.
Rose du Roi a Fleurs Pourpre klasyfikowana jako portlandka, czasami jako damascenka powtarzająca, co na jedno praktycznie wychodzi. Sport od Rose du Roi wyselekcjonowana przez Lelieura w 1812 roku. Kolejna jej bardziej znana nazwa jest Mogador. Czasami spotyka się w literaturze różanej nazwę dla tej odmiany Roi des Pourpres , co jest błędem , gdyż tym mianem była oznaczona galijka Descemeta z 1810 roku.
Kolor trudny do uchwycenia ,ale w tym wypadku prawie się udało, choć w rzeczywistości kwiat jest bardziej bordowy.
Burgundiaca bardzo historyczna centifolia nosząca mnóstwo nazw synonimicznych- między innymi Pompon de Bourgogne, R.centifolia parvifolia, R.pomponia, Bardzo charakterystyczna odmiana o drobniutkich listkach, z mnóstwem malutkich różowych pomponików.
Mam tą odmianę, ale wokół niej jest sporo kontrowersji- chodzi o kolor kwiatów, ale tak teraz pomyślałam sobie, że może poprostu te różnice w niuansach kolorystycznych zależą od ph podłoża, bo cechą najbardziej charakterystyczną są te maleńkie listeczki i pomponiki, nie znam innej takiej odmiany a w różnych rosariach spotyka się tą odmianę identyczną w listkach i kwiatach pomponikach , różny bywa kolor - raz jaśniejszy , raz ciemniejszy i to by mogło potwierdzać moje przypuszczenie że chodzi o ph ale też i warunki pogodowe.
Mousseux de Japon niesamowita mchówka z ok 1899 roku, z nieznanego hodowcy i również nieznanego pochodzenia .Niesamowita ze względu na rodzaj omszenia , nie napiszę co mchówka to inne omszenie ,ale śmiało mogę napisać , że wśród mchówek występuje różnorodne omszenie i akurat na tej odmianie jest jednym z najbardziej spektakularnych.....Kolor kwiatu i jego budowa jest cudna , zapachu ponoć brakuje . Ale na mnie zawsze największe wrażenie robi omszenie, powiedziałabym takie klasyczne, a omszone są nie tylko okrywy kwiatowe, ale również pędy i to takim gęstym niemal sztucznym futerkiem.
Odmianę tę można znaleźć również pod nazwą Moussu du Japon jak również Muscosa japonica.
Na większości zdjęć w różnych źródłach obie odmiany są niemalże jednakowe, dziś pewnie już się nie docieknie która jest którą...
James Mason -współczesna galijka hodowli Petera Bealesa z 1982 roku, boska!!!! Żeby znaleźć etykietę musiałam wleźć tam w głąb, Anglicy gapili się na mnie w osłupieniu ,ale musiałam znaleźć nazwę tej pięknoty .Nie dziwne, że piękna!!! powstała ze krzyżówki Scharlachglut x Tuscany Superb - po takich rodzicach trudno nie być piękną !!! Obłędna czerwień, jeszcze czerwieńsza i jaskrawsza niż odmiana mateczna Scharlachglut ...
Słusznej wysokości krzew, ale sądząc po rodzicach musi też być zdrową odmianą.
Mam Scharlachglut u siebie już któryś sezon- zimuje bez jakiejkolwiek okrywy, jest zdrowa i będzie wielka choć może nie aż tak jak w cieplejszych klimatach na ok 4-5 metrów bo i takie widziałam....
U mnie myślę, że stanie na 2 metrach i tyle by wystarczyło.
A oczywiście odmianę James Mason mam na liście do zdobycia...
Tuscany Superb to tatuś wyżej zaprezentowanego Jamesa Masona .....
Ta stara galijka hodowli Thomasa Rivers and Son z 1837 roku nosi też inne synonimiczne nazwy-River's Superb Tuscan i The Velvet Rose- najbardziej lubię tą ostatnią nazwę , bo określa jedną z cech płatków- ich aksamitną strukturę...
Jest siewką od Tuscany -starej galijki o pojedyńczym okółku płatków, cudnej aksamitnej teksturze no i boskim kolorze.
I jak przystało na galijki ,zwłaszcza stare ich odmiany- mrozoodporna i zdrowa.
Camaieux stara galijka hodowli Francuza niejakiego Gendrona z Angers hodowcy amatora z 1826 roku. Nie mam i nie znam tej odmiany.
Boule de Nanteuil ta pierwsza nazwa , która jest też na etykiecie jest błędna, nie jest synonimem - właściwa nazwa tej galijki to Comte Boula de Nanteuil , hodowli Francuza amatora o nazwisku Roeser, który powołał ja do życia w 1834 roku a 3 lata później została wprowadzona na francuski rynek przez J.P.Viberta.
Roeser pochodził z Crecy-en-Brie (Seine -et-Marne) i jest hodowcą innej bardzo znanej galijki w imieniu której na trwałe zapisał nazwę miejscowości w której żył i pracował. Mam na myśli mianowicie wcześniej powstałą bo w 1828 roku Belle de Crecy.
Marcel Bourgouin o nazwach synonimicznych Belle des Jardins , Le Jacobin, hodowli Francuza Jean- Baptiste Carboeuf z roku 1899 . Jest klasyfikowana jako galijka lub remontantka, choć nie wiem jak to może być możliwe , aby ze związku mchówki Blanche Moreau i remontantki Abel Carriere powstała galijka, prędzej remontantka...te wiadomości powtarzam za HMF zaś mój guru F.Joyaux o Belle des Jardins pisze że jej hodowcą jest Guillot fils i że pochodzi z 1872 roku i że jest ostatnią galijką powstałą w 19 stuleciu , o Marcelu Bourgouin jako odmianie w ogóle nie wspomina.
Z koleji w Rosenlexikon Augusta Jagera jest opisana galijka Marcel Bourgoin hodowli Carboeuf z 1899 roku, jest też opisana druga odmiana Louis Bourgoin hodowli Gillota z 1921 roku, klasyfikowana jako TH.
A co A.Jager pisze o Belle des Jardins?
Nie ma tej odmiany w jego encyklopedii, wspomina jedynie o galijce Gloire des Jardins hodowli Descemeta z 1815 roku a o tej też wspomina F.Joyaux.
O Le Jacobin kolejnym synonimie dla Marcel Bourgouin (Bourgoin) nie wspomina w swoich dziełach ani F.Joyaux ani A. Jager.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...