środa, 6 stycznia 2016

Zimowe okrycie

Dzisiaj mamy kolejny zimny- mało powiedziane ,mroźny dzień, u nas przez ostatnie parę nocy temperatura spadła do minus 15 stopni.Co przy gołej ziemi było przykrym widokiem i było groźne dla co wrażliwszych roślin.
Dziś spadł nareście śnieg -ha, ha 1-2 cm śniegu a człowiek się cieszy ,ale od razu inaczej wygląda świat i jest nadzieja na więcej. Taka biała pierzynka jest potrzebna , bo taka kołdra śniegu, przykrywająca ziemię, chroni ją przed silnymi mrozami, chroni pędy i korzenie przed przemarznięciem. Gruba warstwa śniegu zapobiega głębokiemu przemarzaniu ziemi, chroniąc tym samym śpiące w niej zwierzęta- wszelkie żyjątka, dżdżownice, krocionogi, jaszczurki.
Z meteorologicznego punktu widzenia opady śniegu zwiększają tzw. powierzchniową retencję wody, której u nas już na ogół brakuje- wiosną narzekamy wciąż na suszę zwłaszcza, że już w maju przychodzą niemal afrykańskie upały. W czasie, gdy opad atmosferyczny ma postać śniegu, następuje przerwa pomiędzy jego spadnięciem a rozprowadzeniem do momentu, kiedy śnieg ulegnie stopieniu. Największa retencja wody na powierzchni ziemi, w naszych warunkach klimatycznych, występuje na ogół w lutym-marcu, kiedy występuje rozległa pokrywa śniegu, jeziora i rzeki są zamarznięte. Otwarcie magazynów z wodą w postaci topniejącego śniegu jest szczególnie pożądane przed okresem wegetacji. Byle nie było jej w nadmiarze, bo przynieść to  może ze sobą powodzie roztopowe.
Czyli zawsze może być  niedobrze ,jakkolwiek by było na początku  dobrze....:)
A ja już się nie martwię mrozami ,mimo , że wszystkie rośliny w doniczkach nie zostały jak co roku zadołowane( z braku czasu, siły i chęci) ,ale mój Złotoręki zrobił im takie fajne mieszkanko i do tego ładne, bo słomiano -liściaste ( na co poszło 40 balotów słomianych i ze 2 przyczepki liści) , całkiem naturalne, nie szpecące widoków zimowych....Dla mnie nie ma nic szpetniejszego niż jakieś białe włókniny , którymi są opatulone krzewy róż czy małe drzewka w ogrodzie.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A według mnie...