Wpadła mi pewna myśl do głowy -czemu nie dosadzić starych odmian powojników do ogrodu pełnego starych odmian róż, oczywiście , że tak !!! Super pomysł ...Zaczęłam szukać i okazało się, że jeszcze możliwych do kupienia jest ok 50 odmian. Przeglądając encyklopedię Pana Marczyńskiego, nie tylko zobaczyłam stare odmiany, ale wypatrzyłam parę odmian należących do grupy Atragene, które są hodowli F.L.Skinnera to np White Swan ,Rosy O'Grady, Grace, Blue Bird i Blue Boy a więc mogłyby znaleźć miejsce obok jego odmian różanych, jako wspinające się dywany. Nie wiedziałam, że ten hodowca odpornych róż zajmował się też hodowlą powojników. ....W ogóle jak się okazało świat wiedzy o powojnikach wciąć jest dla mnie do odkrycia, czytałam i wciąż czegoś nie wiedziałam albo nie miałam pojęcia...
A z kolei znana mi odmiana Frances Rivis jest hodowli Sir Cedrica Morrisa z 1965 roku, -znów tego nie wiedziałam-, należąca też do grupy Atragene, mogę puścić na ramblera o tym samym imieniu i hodowli tego samego człowieka. Fajnie to może wyglądać, bo potężny rambler zyska otulacza w postaci pierzynki pędów powojnika a jednocześnie przed kwitnięciem róży będzie w tym miejscu kolorowo, dzięki kwiatom powojnika. Muszę i chcę to zrobić, ciekawa jestem tylko czy mój pomysł zadziała w realu....
Muszę przyznać się do kolejnej niewiedzy, nawet nie przyszło mi do głowy, że niektóre pełne odmiany powojników są takie stare, byłam przekonana, że pełność u powojników to współczesny wynalazek, w mej świadomości jako jedna z pierwszych funkcjonowała do tej pory Multi Blue, gdy tymczasem to młodzik, bo w sprzedaży dopiero od 1983, prawdziwy młodzik w porównaniu z dziadziusiami które są dotychczas w sprzedaży np angielskimi odmianami Beauty of Worcester z 1890 roku, Belle of Woking z 1881 roku, Countess of Lovelace z 1872 roku, Daniel Deronda z 1882 roku, Duchess of Edinburgh z 1874 roku, Proteus z 1876 roku, oraz doskonale znana wszystkim miłośników powojników francuska Purpurea Plena Elegans z 1899 roku. Tak, tak z 1899 roku!!!
Musze przyznać, że jestem w szoku !
Kolejne zaskoczenie, znów nie wiedziałam, że niektóre ( raptem w obrocie jest ich może 5-czy 6 , może tylko w obrocie a może tylko w ogóle) odmiany powojnika teksańskiego są takie stare, byłam przekonana , że to nowinki może sprzed 30 lat a tymczasem niektóre z nich pochodzą z końca IX wieku np Sir Trewor Lavrence z roku 1895, kolejna Duchess of Albany z 1894 roku obie hodowli Anglika George Jackmana, a znów Etoile Rose hodowli francuskiej Lemoine et Fils z 1903 roku. Chyba tego Lemoine od bzów -lilaków?
My też Polacy możemy pochwalić się -o dziwo na tym polu mamy mnóstwo polskich odmian za przyczyną Brata Franczaka, Pana Władysława Nolla, Pana Szczepana Marczyńskiego i Pana Sylwestra Tomszaka- 4 znanych hodowców. I wszystkie one świetnie sprawują się w ogrodzie, są piękne i wytrzymałe a do tego niektóre długo kwitną. I wiele z nich zdobywa nagrody na światowych konkursach i wystawach.
Taka myśl także i w mojej głowie się zrodziła :) Dodam mojego faworyta z grupy integrifolia powojnik Duranda- w sprzedaży od 1870 roku.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam w kolorze blue -
Iza ( trochę zamilkłam...)
I ja też tego pięknego historycznego C durandii posadzę u siebie,- historyczne powojniki,historyczne piwonie,historyczne róże i historyczne irysy -super historyczne towarzystwo!!! Tak trzymać!! Dzięki za podpowiedź!!!
UsuńPiękna historia
OdpowiedzUsuń