sobota, 19 marca 2016

jak to jest z tymi przymrozkami ?

Patrzę wokoło i widzę tu w Reutlingen wiele roślin u nas jednorocznych np nagietek i lwia paszcza, u nas nie zimują w ogrodzie, czasami lwia paszcza wytrzymuje dłużej niż inne jednoroczne jesienne spadki temperatur ale ostatecznie po zimie nie odbija z korzenia i części łodygi która przezimowała .  Normalnie nie dziwiłabym się, Reutlingen leży 1300 km na południowy zachód od Polski, nie byłoby niczym dziwnym, że niektóre mogą tutaj zimować , ale tutaj co dzień są mocne białe przymrozki -dachy i ziemia są białe a roślinom to nie szkodzi, tym jednorocznym jak lwia paszcza i nagietek ale też i pączkom róż, ba małym ok 5 cm młodym pędzikom  róż z młodziutkimi listeczkami. I wcale nie mam na myśli tylko roślin rosnących w miejscach osłoniętych.... Przymrozek to przymrozek, niszczy wszystkie młodziutkie pulsujące sokiem komórkowym rośliny...
Parę migawek z ogródków w Reutlingen
 



































Ciekawa jestem co inni myślą na ten temat, jakie mają zdanie i wiedzę?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A według mnie...