piątek, 18 marca 2016

St.Albans już na wyjściu...

Escapade na żywo jest w delikatniejszym , ale  w widocznym  różu, - przepiękna i zdrowa floribunda  Harknessa z 1967 roku.
U mnie do 50 cm, dobrze rozgałęziona, Świetnie daje sobie radę  pod bzem lilakiem, rośnie koło piwonii i w bzowej alei, robiąc piękną plamę w miejscu , gdzie po majowym szaleństwie bzowo -piwoniowym robi się bezbarwnie.

Jakaś bezimienna piękność....


Nie znam tej odmiany, robi wrażenie ilość pąków, zdrowotność , przynajmniej w tej fazie, ale jakoś moje serducho do niej ani drgnie...



Fajny pomysł na labirynt ale raczej do dużych ogrodów...

Piękne miejsce na chwile wytchnienia a i super pomysł  na jego wykonanie...

Niepodpisana róża pięknie wyeksponowana na słupie ceglanym...

Na zdjęciu trochę zbyt jasno wyszła ta odmiana, w rzeczywistości bardziej bordowa, u mnie 3 szt posadzone obok czarnolistnej odmiany bzu czarnego Black Turm  robią niesamowite wrażenie, aby spotęgować efekt kolorystyczny tą kompozycję obsadziłam różnorodnymi okrywowymi  odmianami róż  w jednym podobnym odcieniu zarówiastej  amarantowej czerwieni .


Nie znam tej odmiany Harknessa z roku 1984 ale wygląda na to , że to kolejna pomyłka w tym szacownym miejscu, nieładnie...Przejrzałam różne zdjęcia na HMF i widzi mi się ,że oryginał nie jest taki jak moje zdjęcie prezentuje.



Piżmowa odmiana Wilhelma Kordesa II z 1950 roku, należąca do całej  piżmowej serii niemieckich miast-Bonn, Munchen , Salzburg....Kiedyś nawet chciałam  je wszystkie kupić, ale stanęło na Munchen, Erfurt i Salzburg...
Salzburg padła został Munchen z Erfurtem na pamiątkę dokonań Familii Kordesów na polu odmian piżmowych i chęć mi przeszła. Do tego całego kordesowego dorobku odmian piżmowych  można zaliczyć jeszcze odmianę Eva, która świetnie się sprawdza w ogrodzie, nie ustępując na krok odmianom Lamberta ,Pembertona, Lensa  i nowego pokolenia hodowców belgijskich.


Francis E Lester- zachwycałam się już nie raz tą odmianą, mam ją nawet u siebie ale mój to jeszcze młodziak i nie jestem pewna czy  to właściwa róża jest pod właściwą nazwą, z wyglądu podobna ale moja powtarza kwitnienie późnym latem a właściwa odmiana raczej jest raz kwitnąca.
Mój okaz też tworzy takie bogate wiechy,  w jakimś angielskim ogrodzie  widziałam tą odmianę rozpiętą na potężnym murze widok był niesamowity....



Piękny widoczek



Ostatnie spojrzenie za siebie i wychodzę..... do następnego razu

2 komentarze:

  1. Jak spojrzałam na labirynt, to miałam ochotę przejść na wprost ;-)
    Kolekcja róż w tym ogrodzie imponująca! Znasz się na nich o niebo lepiej niż ja, ale mnie też się podobają te delikatne, może nie tak spektakularne jak róże nowoczesne, współczesne.
    A mam nawet taka z serii niemieckich miast: Dortmund! Jestem bardzo z niej zadowolona, jest zdrowa i ma piękny kolor i kształt kwiatu.

    OdpowiedzUsuń
  2. I właściwie zimuje beż żadnej okrywy a to już niczego sobie gigancik...

    OdpowiedzUsuń

A według mnie...