niedziela, 27 marca 2016

Jedna z ulubionych

Jedną z  moich ulubionych  róż jest Pretty Sunrise, ze względu na kolor oraz  ciemniejsze użyłkowanie całego płatka.  Yann Arthus Bertrand to jej drugie imię a  hodowcą jest Meilland International , została zarejestrowana  w 2007 roku, w 2009 wypuścili  ją na rynek.
Jest w typie Summer Wine i Morning Mist ale ma zdecydowanie bardziej żółty środek, no i nie jest odmianą pnącą jak Summer Wine a odmianą krzaczastą jak Morning Mist tylko o mniejszych wymiarach.
Meilland International i D.Austin  nie podali pochodzenia swoich odmian, Reimer Kordes  ujawnił , że matką dla tej odmiany jest Coral Dawn  ,ojciec nieznany -i tak bywa a z takiego melanżu całkiem piękne dziecię wyszło...
Szkoda, ze nie wiadomo , jakie odmiany dały swe geny, gdyż fascynująca jest dla mnie zawsze myśl, jak różnymi drogami można dojść do podobnego efektu i chciałabym to  wiedzieć aby porównać. W tych 3 przypadkach jakakolwiek była droga ,efekt jest boski, a czasami tyle skomplikowanych , długotrwałych krzyżowań zostanie wykonanych tylko po to aby osiągnąć coś bardzo przeciętnego np niektóre kanadyjki czy geszwindki mają bardzo skomplikowany rodowód, podczas gdy  hodowcy  w tym wypadku osiągnęli  urodę bardzo zwyczajną. Podkreślam urodę, bo akurat przy tych dwóch grupach najważniejszym kryterium miała być mrozoodporność i wielokrotne kwitnienie a uroda -co zresztą jest odczuciem subiektywnym-  cóż może trzeba by jeszcze więcej krzyżowań aby  ją poprawić ....Ale najważniejsze cele mrozoodporność zostały osiągnięte w obu grupach,  zaś wielokrotne kwitnienie ,  osiągnęli  tylko kanadyjczycy- ci z pokolenia Dr.F.Svejda .




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A według mnie...