Jedną z moich ulubionych róż jest Pretty Sunrise, ze względu na kolor oraz ciemniejsze użyłkowanie całego płatka. Yann Arthus Bertrand to jej drugie imię a hodowcą jest Meilland International , została zarejestrowana w 2007 roku, w 2009 wypuścili ją na rynek.
Jest w typie Summer Wine i Morning Mist ale ma zdecydowanie bardziej żółty środek, no i nie jest odmianą pnącą jak Summer Wine a odmianą krzaczastą jak Morning Mist tylko o mniejszych wymiarach.
Meilland International i D.Austin nie podali pochodzenia swoich odmian, Reimer Kordes ujawnił , że matką dla tej odmiany jest Coral Dawn ,ojciec nieznany -i tak bywa a z takiego melanżu całkiem piękne dziecię wyszło...
Szkoda, ze nie wiadomo , jakie odmiany dały swe geny, gdyż fascynująca jest dla mnie zawsze myśl, jak różnymi drogami można dojść do podobnego efektu i chciałabym to wiedzieć aby porównać. W tych 3 przypadkach jakakolwiek była droga ,efekt jest boski, a czasami tyle skomplikowanych , długotrwałych krzyżowań zostanie wykonanych tylko po to aby osiągnąć coś bardzo przeciętnego np niektóre kanadyjki czy geszwindki mają bardzo skomplikowany rodowód, podczas gdy hodowcy w tym wypadku osiągnęli urodę bardzo zwyczajną. Podkreślam urodę, bo akurat przy tych dwóch grupach najważniejszym kryterium miała być mrozoodporność i wielokrotne kwitnienie a uroda -co zresztą jest odczuciem subiektywnym- cóż może trzeba by jeszcze więcej krzyżowań aby ją poprawić ....Ale najważniejsze cele mrozoodporność zostały osiągnięte w obu grupach, zaś wielokrotne kwitnienie , osiągnęli tylko kanadyjczycy- ci z pokolenia Dr.F.Svejda .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...