sobota, 26 marca 2016

Moje floribundy cd

Ciąg dalszy prezentacji moich niektórych floribund
Chateau de Bagnols kolejna floribunda hodowli Francuza J.Orarda z 1997 roku. Piękna , zdrowa o podwójnym okółku , lekko pofalowanych płatków. Mam 3 odmiany tego hodowcy -opisywaną Chateau de Bagnols, Purple Lodge i Princesse Sybille de Luxembourg.- każda z nich można powiedzieć, jest odmianą medalową a ich sprawowanie się  w ogrodzie to potwierdza.

Purple Lodge jako shrub z 2007 roku  J. Orarda odmiana o cudnym mocnym zapachu i równie mocnym , intensywnym kolorze. Podobna a dużo zdrowsza od odmiany  Heidi Klum




Novalis  to floribunda hodowli Tima  Hermana Kordesa z 2004 roku. Co tu pisać , sama się broni, wystarczy spojrzeć-piękna, zdrowa, pachnąca i do tego  wigorna. Kwitnąca cały sezon .

Smarty odmiana hodowli Holendra P.Ilsinka z 1977 roku, powstała z krzyżówki ujawnionej matki Yesterday x jakaś nieznana siewka.   Gdzieniegdzie klasyfikowana jako shrub, zaś w innych żródłach jako floribunda. Zobaczyłam ją  bardzo dawno, nawet nie pamiętam gdzie ale  od tamtego momentu ta nazwa chodziła mi po głowa , w końcu ze 2-3 lata udało mi się ją gdzieś upolować i mam i jest właśnie w taki słodkim kolorze, czasami na ten kolor mówię porcelanowym. To jest mój ulubiony jak i jego intensywność- nie za słodki i nie za oczywisty... Widzę też zdjęcia tej odmiany bardziej rozbielone, mam nadzieję, że to kwestia warunków fotografowania albo fazy rozkwitu kwiatu. Dla mnie właśnie taki kolor jest najpiękniejszy  i w takim kolorze tą odmianę zobaczyłam pierwszy raz...
Zdrowo sobie rośnie, na dobrym miejscu, jeśli chodzi o żyzność i nasłonecznienie, tylko tak naprawdę muszę znaleźć dla niej  nowe miejsce, gdzie miałaby więcej przestrzeni..bo prawdę mówiąc  jest trochę wciśnięta między Rhapsody in Blue a Chippendale.

Sedana -niezawodna i zdrowa odmiana Reinharda Noacka z 2005 roku, na HMF można przeczytać, ze to shrub i z moich obserwacji potwierdziłabym ,że ma taki krzaczasty typ wzrostu , ale też spotyka się różne klasyfikacje tej odmiany. Przez 2-3 lata bytności u mnie  osiąga z 50 cm . Śliczna naprawdę, bo ta ciepła żółć muśnięta jest odrobinką morelki.

Cera- floribunda hodowli belgijskiej z 1998 roku. Jej  pochodzenie to krzyżówka Melglory x Guirlande D'Amour.
Zarówno Mrs.Robinson jak i Cera rosną u mnie w zbyt dużym cieniu, koniecznie muszę znaleźć dla nich lepsze miejsce ale mimo to dają sobie radę, ale że na słonecznym miejscu byłoby obfitsze kwitnienie, dlatego na pewno je przeniosę.


Mrs Robinson- mała floribunda  hodowli Cliffa Orenta w 2008 roku o pochodzeniu nieznanym. Taki naprawdę  słodki maluch ....
Kwitnie cały sezon , zdrowo ... Jest zupełnie inna w kolorystyce niż Star Profesion

Nearly Wild floribunda amerykańskich hodowców Rodziny Brownellów z 1941 roku. Mam niezwykłego climbera ich hodowli Elegance, który w polskich warunkach zadziwiająco daje sobie radę, prawie bez okrywy zimuje w doskonałej kondycji na wysokości starych i nowych pędów ponad 3 m. A przeszłyśmy już razem 6 sezonów w tym 6 zim, lepszych i gorszych a to o czymś już świadczy...


Elegance naprawdę robi wrażenie....Choć nie jest to mój kolor, nie mój typ kwiatu, ze względu na odporność i wigorność bardzo mi się podoba....W tej sympatii ma też swoje miejsce osoba hodowcy i jego zasługi dla rozwoju hodowli róż pnących .Elegance może być świetnym, namacalnym  przykładem na sukces osiągnięty na tym polu przez Dr.Brownella.




Pomponella  floribunda o kulistych kwiatach rodziny Kordesów z 2005 roku, silna,odporna odmiana,, naprawdę bardzo dobrze rosnąca. Rośnie u mnie w najdalszej części ogrodu  w pełnym słońcu,świetnie daje sobie radę bez podlewania. Jest bardzo zdrowa. kiedyś zachwyciłam się tą odmiana ze względu na te kuliste kwiaty i ma naprawdę same plusy ale mimo wszystkich jej zalet  to jakoś serce me nie pika do niej ....




Bernd Weigel Rose  floribunda hodowli Hansa Jurgena Eversa z 2007 roku, też rośnie na skarpie różanej i tez jakoś nie wpada mi w oko....
Schneekopfe hodowli  Niemca Dr.Johana Schmadlaka z roku 2007, rośnie na skarpie różanej i tak naprawdę niewiele mogę o niej napisać, niespecjalnie rzuca się w oczy, mam ją ze względu na osobę bardzo mało znanego hodowcy Johana Schmadlaka. Mam jeszcze czerwoną Bastei tego hodowcy, też nie jest to odmiana powalająca na kolana.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A według mnie...