U mnie do 50 cm, dobrze rozgałęziona, Świetnie daje sobie radę pod bzem lilakiem, rośnie koło piwonii i w bzowej alei, robiąc piękną plamę w miejscu , gdzie po majowym szaleństwie bzowo -piwoniowym robi się bezbarwnie.
Jakaś bezimienna piękność....
Fajny pomysł na labirynt ale raczej do dużych ogrodów...
Piękne miejsce na chwile wytchnienia a i super pomysł na jego wykonanie...
Niepodpisana róża pięknie wyeksponowana na słupie ceglanym...
Na zdjęciu trochę zbyt jasno wyszła ta odmiana, w rzeczywistości bardziej bordowa, u mnie 3 szt posadzone obok czarnolistnej odmiany bzu czarnego Black Turm robią niesamowite wrażenie, aby spotęgować efekt kolorystyczny tą kompozycję obsadziłam różnorodnymi okrywowymi odmianami róż w jednym podobnym odcieniu zarówiastej amarantowej czerwieni .
Nie znam tej odmiany Harknessa z roku 1984 ale wygląda na to , że to kolejna pomyłka w tym szacownym miejscu, nieładnie...Przejrzałam różne zdjęcia na HMF i widzi mi się ,że oryginał nie jest taki jak moje zdjęcie prezentuje.
Piżmowa odmiana Wilhelma Kordesa II z 1950 roku, należąca do całej piżmowej serii niemieckich miast-Bonn, Munchen , Salzburg....Kiedyś nawet chciałam je wszystkie kupić, ale stanęło na Munchen, Erfurt i Salzburg...
Salzburg padła został Munchen z Erfurtem na pamiątkę dokonań Familii Kordesów na polu odmian piżmowych i chęć mi przeszła. Do tego całego kordesowego dorobku odmian piżmowych można zaliczyć jeszcze odmianę Eva, która świetnie się sprawdza w ogrodzie, nie ustępując na krok odmianom Lamberta ,Pembertona, Lensa i nowego pokolenia hodowców belgijskich.
Francis E Lester- zachwycałam się już nie raz tą odmianą, mam ją nawet u siebie ale mój to jeszcze młodziak i nie jestem pewna czy to właściwa róża jest pod właściwą nazwą, z wyglądu podobna ale moja powtarza kwitnienie późnym latem a właściwa odmiana raczej jest raz kwitnąca.
Mój okaz też tworzy takie bogate wiechy, w jakimś angielskim ogrodzie widziałam tą odmianę rozpiętą na potężnym murze widok był niesamowity....
Piękny widoczek
Ostatnie spojrzenie za siebie i wychodzę..... do następnego razu
Jak spojrzałam na labirynt, to miałam ochotę przejść na wprost ;-)
OdpowiedzUsuńKolekcja róż w tym ogrodzie imponująca! Znasz się na nich o niebo lepiej niż ja, ale mnie też się podobają te delikatne, może nie tak spektakularne jak róże nowoczesne, współczesne.
A mam nawet taka z serii niemieckich miast: Dortmund! Jestem bardzo z niej zadowolona, jest zdrowa i ma piękny kolor i kształt kwiatu.
I właściwie zimuje beż żadnej okrywy a to już niczego sobie gigancik...
OdpowiedzUsuń