Dlaczego zaskakująca krzyżówka ? no jak potężny rambler o przyrostach niemalże dwumetrowych z mariażu z drobną floribundą mógł dać takie cudo?, żółte cztero-pięciopłatkowe kwiaty o dużej średnicy....?
Zawsze przy okazji pisania o Ramblerze Sir Cedric Morris , wyrażam wątpliwości co do podawanego jego pochodzenia, ze niby pochodzi od R.glauca, być może ale drugim rodzicem musi być jakiś inny gatunek np R.brunoni albo R.filipes który nadał jego liściom i kwiatostanom specyficzny wygląd , wnioskuję to po liściach i po kwiatostanach, które są zupełnie inne niż znanych gat, a R.glauca znam świetnie i jedynie co ma wyjątkowe , to niezwykły kolor liścia . Wspominam R.filipes, bo od momentu kiedy zobaczyłam ją w Roseraie de L'Hay , ciężko ją zapomnieć, po prostu niezwykła, narobiłam jej mnóstwo zdjęć ,aby utrwalić tę jej niezwykłość , która wyraża się w owalnych pojedynczych listkach tworzących jeden duży liść , kolorze lekko szarawym i mocno rozbudowanych kwiatostanach- i mój Sir Cedric Morris ma dokładnie takie liście i takie kwiatostany, może nie tak ogromne, no bo nie ten klimat.
Ale że w ogóle zimuje to dla mnie cud,- patrząc na jego przypuszczalne pochodzenie -, a mam go od wiosny 2010, wiec przeszliśmy już parę zim razem . Zanim znalazł się na tym miejscu, które okazało się być jego miejscem ostatecznym, przeszedł swoje- kiedyś już o tej historii pisałam- ale krótko wspomnę, bo ta historia świadczy o jego wigorności,- posadzony, wywleczony przez psy, znaleziony przez przypadek po iluś dniach w odległym kącie ogrodu , namoczony i ponownie posadzony - żyje i rośnie do dzisiaj, naprawdę robiąc niesamowite wrażenie tą buchającą siłą,
I co mogłoby powstać z takiego dziarskiego drucha i delikatnej floribundki? Pochodzenie ramblerka już wspomniałam, zaś pochodzenie floribundki otoczone jest tajemnicą ale jest ona żółta a w pełnym rozkwicie prawie o pojedynczym okółku, nie znam tej odmiany, piszę na podstawie zdjęć różnych autorów. W tym wypadku to już dużo, bo zastanawiałam się skąd ten żółty kolor płatków Gunsho, - złocistość floribundki i siła wraz z urodą nieznanego ojca ze strony Sir Cedric Morris dało takie ekscytujące połączenie. Za rok ocenię na żywo, na razie zostaje mi czekać , byle by się tylko przyjął. i jak to u mnie zostanie posadzony blisko swojej matecznej odmiany czyli naprzeciw ramblerka Sir Cedric Morris , przytulony do boku ogromniastej Mm.Plantier, mam nadzieję, że z czasem połączą się w jeden warkocz z Sir Cedric Morris nad ścieżką .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...