czwartek, 28 kwietnia 2016

Nareście u siebie

Ku mojemu zaskoczeniu, zmarzły ponad 2 metrowe pędy Morning Mist  gdy tymczasem 30 m dalej Violette, Daisy Brasileir, Herman Schmidt i Open Arm są zieloniutkie od góry do dołu, a to przecież też pnacza o podobnej wysokości, podobnie opatulone stroiszem.  Przepiękne zdrowe i zieloniutkie pędy mają Aleksandra Rose i Fighting Temeraire, rosnące  dosłownie 3 m dalej. Lilac Charm z 3 krzaczków ma  może 2-3 pączuszki, ech te szlachetniejsze odmiany!! nie ma żadnej reguły...
W całkiem bliskiej odległości pięknie przezimowały inne ramblery- Sir Cedric Morris, R. ayrshire Splendens, Chateau de Juvenie, Muhle Hermansdorf, Apple Blossom ,Rector Rambler, Frau Kate Schmid i wiele , wiele innych.
Moje faworyty Tradition '97 i Manita, bez kopców i chochołów od góry do dołu zielone,  nie powinnam  wspominać o Lykkefundzie bo tradycyjnie zimuje wyśmienicie, tak jak Goldfinch i Brenda Colvin, której do towarzystwa dzisiaj posadziłam powojnika Golden Stolvijk a  Goldfinch do towarzystwa dostał jakąś białą, pełną  pomyloną odmianę z grupy Atragene, zamiast C.Betina z tej samej grupy.
Cudownie przezimował ogromny Dortmund,  oraz wszystkie odmiany z grupy rubiginosa jak  Rosendorf Ufhoven, Goldbush, Joseph Rothmund, Fritz Nobis,Flammentanz, Alchymist, Aschermittwoch, Herbstfeuer oraz maleńki Canary Bird.
Pieknie przezimował New Dawn, Morning Jewel , nawet Rosanna , która właściwie dostała wyrok, bo na jej miejsce planowałam posadzić Dr.Van Fleet, ale żyje trochę na złość...
Muszę przyciąć i wykopać powojnik Anita i Kugotia obie sztuczki z grupy Tangutica, rozszalały się zbytnio, zbyt mocno cieniując, muszę je przenieść w miejsce, gdzie mogą szaleć...Wykopując je,  zrobię lepsze  miejsce dla Leverkusen i Morgengruss.
Odmiany Lorda Penzance przezimowały wyśmienicie tak jak i stara odmiana Manning's Blush, również należące do grupy rubiginosa.
Z nowości pięknie przezimowała Brewood Belle i nieco gorzej Pride of Nepal, ale mająca ze 2-3 pączki, obie  hodowli  Johna Scarmana.
Jutro zdejmuję kolejne chochoły....

1 komentarz:

  1. Tylko zdjęć brakuje! Cieszy żywotność Twoich róż! Dortmund zawsze wyśmienicie zimuje. Jak go zamawiałam, pani ze szkółki stwierdziła, że nie ma już Dortmundów, a może jeden się ostał... I poprosiłam o tego jednego, choć był mizerny. Odpłacił się pięknym wzrostem, kwitnieniem i żywotnością.

    OdpowiedzUsuń

A według mnie...