A ostatnie fotki z Reutlingen pokazują jakie tutaj jest niesamowite wyprzedzenie czasowe w wegetacji, kwitną jednocześnie magnolie, kalina Burkwooda, forsycja i bzy -nasze majowe bzy mają już mocno wybarwione pąki kwiatowe wielkości 10 cm. A mamy dopiero 12 kwietnia....I opadają jeszcze- naprawdę już ostatnie kwiaty jaśminu nagokwiatowego....
Jakaś odmiana ałyczy bordolistnej
Głogownik Frasera Red Robin (Photinia fraserii)
Laurowiśnia
Mahonia
Jakaś biało kwitnąca odmiana magnolii gwiażdzistej
Piękny Ifejon jednokwiatowy( Triteleia uniflorum) nigdy nie udało się jej u mnie przezimować....Tutaj rośnie w towarzystwie brunnery.
Omieg kaukaski
Piękny biały narcyz
Kalina albo Viburnum burkwoodi albo Viburnum carlesii, trudno mi rozpoznać , bo ma częściowo listki jeszcze zeszłoroczne ale też już sporo tegorocznych i to takich szarawych jak kalina koreańska
Kwitnący pigwowiec i mahonia na pierwszym planie, w dalszym planie jakieś wiśnie ozdobne...
Jeszcze kwitnie forsycja
kolorowy trawnik
z mleczem
ze stokrotką
I jakieś dwie nieznane z imienia drobnostki
Szafirki
No i róże w fazie galopującej , u nas chyba jeszcze nie są tak rozbuchane...
O rajuśku:))) ale kolorowo, kwitnąco, wiosennie! U nas zimno i wietrznie, że nawet wychodzić się nie chce... ale roślinki oczywiście rwą się do życia. Jeszcze bez tego rozpędu i energii, bo ziemia zimna. Niestety, nie wszystkie moje róże przetrwały (te od Ciebie wyglądają obiecująco:). Najbardziej mi żal Souvenir du Docteur Jamain - ledwo zipie bidulka. U mnie kwitną forsycje, więc już róże z grubsza przycięłam:) Donicowe wystawiłam z szopy, przeżyły zimę w dobrej kondycji, ale teraz po 10 dniach na dworze na młodych listeczkach Chippendale zauważyłam mączniaka! Od jutra będę pryskać octanem wapnia i olejkami eterycznymi Wcześnie w tym roku:( Ale cóż, nie ma rady, jak się chce kwiaty zobaczyć...
OdpowiedzUsuńMałgosiu pozdrawiam Cię najserdeczniej:)))
Ania Wiśniewska
P.S. Amerykańskie róże bardzo mi się podobają, szczególnie ta porcelanowa!
Witaj Aniu
Usuńtutaj jak widzisz prawdziwa buchająca wiosna, bardzo ciekawa jestem co u mnie...
ale zaciekawiłaś mnie tym octanem wapnia- kupujesz gotowy czy robisz sama wg receptury Pani Danuty Machnikk z blogu magia ogrodu ? Przydałby mi się do pomidorów.
Pozdrawiam cie równie serdecznie!!!!