U nas resztki z ogrodu liczy się na żuki (to taki samochód naszej rodzimej produkcji, coraz rzadszy na drodze), ile żuków wywiozło się tego sezonu, no już z 10 od wiosny...
A tak wygląda efekt pracy mojego M- gałęzie z pociętych róż leżące pod tujami w szeregach u nas na drodze, czekające na wywózkę.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...