niedziela, 14 sierpnia 2016

Moje irysy TB w sezonie 2016 kolejne odsłony

Tak jak pisałam w poprzednim poście o irysach,  miałam dużo faworytów w tym sezonie, tak chciałabym ich dzisiaj przedstawić.

Prague hodowli Amerykanina Toma Johnsona z roku 2005, na stronach katalogowych jest przedstawiony odlotowo, rzeczywistość jest zwyczajniejsza ale i tak jest piękny





Inne ujęcia Monsoon Moon jeszcze nie pokazywane

Długo go szukałam, wciąż był za drogi, no ale w końcu mam go, naprawdę jest piękny, w słoneczny poranek taka jarząca się żarówa, a jaki  będzie?  jak kępa się rozrośnie. Nie najmłodszy, ale robiący ogromne wrażenie
  To cudenko hodowli Barry Blytha z 1994 roku


 Cudeńko!!! ale chyba ma niewłaściwa etykietę , taki aż jarzący



Vigilante też z tych długo poszukiwanych i upragnionych






 Silver Shover zupełnie inny w kolorystyce w porównaniu  z poprzednikami  ale ten brzeżek?!! Hodowli amerykańskiego klanu Schreinerów z 1973 roku,  toż to już prawie staruszek, ale mimo wieku i niewątpliwej urody nie należy do bardzo popularnych


 Magic Happens - upps pomyłkowo źle napisałam nazwę na zdjęciach ...
Te żyłeczki na dolnych płatkach są bajeczne, hodowli Joseph Ghio z roku 2005






2 komentarze:

  1. Vision - urzekający! Zachwycił mnie też Vigilante, którego kopułka wygląda jak lampion. Dziękuję, Małgosiu, i pozdrawiam - T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereska to dopiero początek pokazywanych irysków.... Jeszcze mam mnóstwo do pokazania

      Usuń

A według mnie...