środa, 7 września 2016

"Masaryk" w dwóch odsłonach

Mam różę o  imieniu Masaryk, mam i liliowca  o tym samym imieniu.

Odmiana róży to remontantka hodowli Jana Bohma z roku 1930. U mnie jedna zima za nią i jeden sezon, który właśnie zmierza ku końcowi a to jej pierwsze uchwycone kwitnienie.Trudno coś więcej powiedzieć.
Szkółka która rozprowadza tą odmianę sprzedaje ją jako pnącą i tak ją posadziłam w Czeskim Zakątku razem z innymi czeskimi pnącymi różami , bardzo jestem ciekawa, czy będzie rosła wysoko?
Można spotkać tą odmianę również pod nazwą Dr. Masaryk. A swoją drogą  Dr Masaryk to bardzo ważna postać dla Czechów,  jest to ich były  najdłużej urzędujący prezydent i do dziś duży autorytet, co uzewnętrznia się tym, że np wiele odmian roślin, nazywanych jest jego imieniem. Ale nie tylko roślin, ulice, place, budynki dla których właśnie Masaryk jest patronem. A w Polsce w górach  nad Dusznikami Zdrój znajduje się schronisko które nazwano Masarykowa Chata.



Liliowiec  odmiany Masaryk hodowli  niejakiego, bardzo płodnego hodowcy  Lamberta z roku 1989.
Odmiana Masaryk, ma całkiem inne w kształcie kwiaty, są one trójkątne z wydłużonymi petalami, zaś sepale są mocno wywinięte i schowane pod petale, przez co wydają się dużo mniejsze. I kwiat jest płaski w przeciwieństwie do Regency Height, który ma głębsze gardełko i petale też  mocno wywinięte do tyłu.
Odmiana obok  urody której szczególnie trudno przejść obojętnie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A według mnie...