Mam różę o imieniu Masaryk, mam i liliowca o tym samym imieniu.
Odmiana róży to remontantka hodowli Jana Bohma z roku 1930. U mnie jedna zima za nią i jeden sezon, który właśnie zmierza ku końcowi a to jej pierwsze uchwycone kwitnienie.Trudno coś więcej powiedzieć.
Szkółka która rozprowadza tą odmianę sprzedaje ją jako pnącą i tak ją posadziłam w Czeskim Zakątku razem z innymi czeskimi pnącymi różami , bardzo jestem ciekawa, czy będzie rosła wysoko?
Można spotkać tą odmianę również pod nazwą Dr. Masaryk. A swoją drogą Dr Masaryk to bardzo ważna postać dla Czechów, jest to ich były najdłużej urzędujący prezydent i do dziś duży autorytet, co uzewnętrznia się tym, że np wiele odmian roślin, nazywanych jest jego imieniem. Ale nie tylko roślin, ulice, place, budynki dla których właśnie Masaryk jest patronem. A w Polsce w górach nad Dusznikami Zdrój znajduje się schronisko które nazwano Masarykowa Chata.
Liliowiec odmiany Masaryk hodowli niejakiego, bardzo płodnego hodowcy Lamberta z roku 1989.
Odmiana Masaryk, ma całkiem inne w kształcie kwiaty, są one trójkątne z wydłużonymi petalami, zaś sepale są mocno wywinięte i schowane pod petale, przez co wydają się dużo mniejsze. I kwiat jest płaski w przeciwieństwie do Regency Height, który ma głębsze gardełko i petale też mocno wywinięte do tyłu.
Odmiana obok urody której szczególnie trudno przejść obojętnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...