środa, 12 października 2016

Manita zauważona i pochwalona, co mnie bardzo cieszy...

Chciałabym pokazać zdjęcia tej odmiany po tym jak na  zaprzyjaźnionym blogu pana Mariana Sołtysa jedna z czytelniczek pisała pozytywne słowa o tej odmianie, tak rzadko się to zdarza, a odmiana zupełnie niedoceniana a warta tego, aby była popularniejsza, bo bardzo zdrowa, bardzo mrozoodporna, u mnie już od wielu lat zimuje bez kopca i jakiejkolwiek górnej okrywy. Podstawy dolnych pędów w obwodzie  grube na 5 cm -to o czymś świadczy....Cytując słowa pana Sołtysa -odmiana z urokiem dzikiej róży-coś w tym jest, bo kwiaty duże o średnicy 5 cm o podwójnym okółku płatków, koloru  jasny róż, ale zupełnie inny niż np jasny róż New Dawn . Manita ma kwiaty jasno różowe z rozbielonym środeczkiem, pachnące, ale tu spotyka się różne opinie, być może odczucia zależą od wrażliwości nosa jak i stanowiska na jakim rośnie, u mnie jest w pełnym słońcu prawie cały dzień, przy głównej ścieżce a  więc co rusz mam okazję ją niuchać i dla mnie zapach jest wyraźny i piękny choć jego skala nie jest taka mocna przy porównaniu z Lykkefund i np Mme Plantier, które to rosną przy jednej ścieżce, przechodząc co i rusz wpadam w  krąg zapachu danej odmiany, mając tym samym możliwość porównania.








Czyż nie warta zainteresowania? zwłaszcza po tak znakomitych referencjach...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A według mnie...