środa, 4 stycznia 2017

Wciąż w ogrodzie

Wczoraj pracowałam jeszcze w białym  już ogrodzie, dziś muszę znów próbować w jeszcze bielszym, od wczoraj  trochę więcej napadało śniegu a zostało mi zakopczykować piżmówki i końcówkę współczesnych róż oraz zrobić chochoły na na podwójnych trejażach-Blue Magenta, Gruss an Zabern, Crocata, Gruss an Breinegg a na na 2 pozostałych Garrisenda i Rosarium Dortmund, zaś ostatni trzeci trejaż oplatają Madeleine Selzer i Eischfeldia. Liści mam bardzo dużo, gorzej z gałęziami iglastymi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A według mnie...