Witam. Nazywam się Małgorzata Kralka, jestem ogrodniczką z wykształcenia i zamiłowania. Mam lekkiego fioła na punkcie ekologicznego ogrodu czyli w moim przekonaniu takiego w którym ogrodnik pozwala się rządzić roślinom i wszelakim organizmom po swojemu, jedynie tylko troszke korygując te porządki. Mojego bloga adresuje do wszystkich miłośników róż, liliowców, lilii, piwonii i irysów. Zapraszam do lektury.
▼
środa, 4 stycznia 2017
Wciąż w ogrodzie
Wczoraj pracowałam jeszcze w białym już ogrodzie, dziś muszę znów próbować w jeszcze bielszym, od wczoraj trochę więcej napadało śniegu a zostało mi zakopczykować piżmówki i końcówkę współczesnych róż oraz zrobić chochoły na na podwójnych trejażach-Blue Magenta, Gruss an Zabern, Crocata, Gruss an Breinegg a na na 2 pozostałych Garrisenda i Rosarium Dortmund, zaś ostatni trzeci trejaż oplatają Madeleine Selzer i Eischfeldia. Liści mam bardzo dużo, gorzej z gałęziami iglastymi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...