środa, 17 grudnia 2014

Dalekopółnocny gość przy karmniku

Dzisiaj przy karmniku pojawił się jer, typowy mieszkaniec lasów liściastych i iglastych o charakterze tajgi czyli północnej  części  Wysp Brytyjskich,  pas od Płw Skandynawskiego i Estonii po Kamczatkę. U nas spotykany najczęściej w okresie zimowym, gdyż zimuje  w pasie klimatów umiarkowanych Europy i Azji.
Jest płochliwy, do karmnika podlatuje nieśmiało i potrzebuje więcej czasu aby uwierzyć ze jest bezpiecznie, że nic mu nie grozi , najwyżej szturchaniec od mazurka czy sikorek.
Już w zeszłym roku pojawił się pierwszy raz ale do karmnika prawie nie podlatywał, dreptał sobie w jego okolicy albo przesiadywał na gałązkach pobliskich krzewów.
Zdjęcia są niewyraźne, gdyż robione przez szybę ale i tak ciesze się że udało mi się choć takie zrobić....




Wczoraj był a dziś już nie pokazał się....

2 komentarze:

  1. Jer zajrzał u mnie jakoś w czasie tegorocznego ptakoliczenia. A tak normalnie nigdy nie zaglądał. Co ja piszę! Nie jer, ale jery! Kilka sztuk przyleciało. Jak na zamówienie. Przylatują, jak na północy zima sroga a i u nas dość mrozi, bo nigdy nie było żadnych zięb przy karmniku, jak nie było śniegu.
    Toteż gratuluję Ci takich odwiedzin! No i życzę kolejnych! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ale muszę też się pochwalić odwiedzinami takich niezwykłości jak grubodziób, to było przeżycie. Miałam tez za oknem, drapieżnika dosłownie 1 m od mojego okna i ja mu przez tą dzieląca nas szybę urządziłam sesję fotograficzną , co krok do przodu to zdjęcie aż wyszło mi dostatecznie ładne.
      Niejedną sztukę upolował z drobnicy a raz nawet synogarlicę.Nie wiem co to za gość, może krogulec albo kobuz, dam zdjęcia do tego posta może zidentyfikujesz, miałam jeszcze raz innego drapieżnika, dużo dalej i wyżej bo na świerku , udało mi się go podejść i cyknąć ze 2-3 zdjęcia, niestety niewyraźne, ale dokładnie widać, że brzuch ma jasny rudawy z ciapkami. może i tego udałoby Ci się zidentyfikować, dla mnie on jest bardzo podobny do tego myszołowa na beli słomy z Twojego posta .
      Co do zięb zimą, to mam jedną sztukę samczyka któryś rok z kolei przy karmniku, nigdy nie podchodzi blisko, tylko na ziemi miedzy krzewami.

      Usuń

A według mnie...