Na pierwszy ogień poszły moje ulubione mchóweczki, teraz przedstawiam zdjęcia pozostałych które udało mi się wogóle sfotografować.
'Capitaine John Ingram' francuskiego hodowcy J.Laffaya z 1854 roku- właściwie i o nim mogłabym napisać , ze należy do moich ulubionych bo kolor mój, bo mchóweczka . Tworzy trochę luźny krzaczorek , dosyć,przewisający, potrzebujący więcej miejsca.
'General Kleber' różowiutka mchówka Roberta z 1856 roku
Aż mi głupio, że tego malucha pominęłam przy opisie moich ulubionych...Przepiękna ,współczesna maleńka mchóweczka o niezwykle omszonych pączkach i krwistoczerwonym pojedynczym kwiatku.
Jej hodowca R.Moore znany z eksperymentowania, łączenia grup, osiągający okazy.
Maluch powstał z bardzo skomplikowanego krzyżowania w 1988 roku , gdzie dominującą odmianą , zarówno że strony matecznej jak i ojcowskiej był 'Dortmund'
'Duchesse de Abrantes'
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...