Radości nie było końca, gdy zobaczyłam pierwsze kwiaty na swoim młodym okazie judaszowca !!!
Nawet przez jedną chwilę nie wierzyłam, że mój młodziak zakwitnie, nawet nie o to chodzi, że młodziak, po prostu nie wierzyłam że grujecznik bez jakiejkolwiek osłony jest w stanie zakwitnąć!!!
Od samego początku nastawiałam się tylko na cudne, bordowe liście i to dla mnie był najgłówniejszy atut tego krzewu. A tu taka niespodzianka !!!
Zdjęcia jutro, bo dzisiaj było pełne zaskoczenie i nie byłam przygotowana .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...