Jeszcze raz wrócę do Venusta Pendula i Veilchenblau, która z nich jest Piękną ? a która to Bestia? Tak naprawdę obie sa piękne ,ale pod względem siły wzrostu Venusta Pendula jest Bestią, która w każdej chwili połknie Piekną czyli delikatniejszą Veilchenblau.
A wracam ponownie do ich tematu, bo Piękna właśnie wchodzi w pełen
rozkwit, jeszcze tydzień temu była w fazie pączków i dawała przedsmak
tego co lada chwila nastąpi... I właśnie następuje- niebieski lila
Veilchenblau łączy się z zaróżowioną bielą Venusta Pendula.
Właśnie ta bramka jest moją ulubioną , powstała zupełnie spontanicznie, parę godzin przed ostatnim różanym spotkaniem w moim ogrodzie spotkanie różnych różanych maniaków. Wytrzymała 2 lata bez żadnego przygotowania osikowego drewna i mam nadzieję , że jest gotowa utrzymać wciąż powiększający się ciężar tego duetu...
.A kto jest wykonawcą ? Oczywiście mój złotoręki M !!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...