Witam. Nazywam się Małgorzata Kralka, jestem ogrodniczką z wykształcenia i zamiłowania. Mam lekkiego fioła na punkcie ekologicznego ogrodu czyli w moim przekonaniu takiego w którym ogrodnik pozwala się rządzić roślinom i wszelakim organizmom po swojemu, jedynie tylko troszke korygując te porządki. Mojego bloga adresuje do wszystkich miłośników róż, liliowców, lilii, piwonii i irysów. Zapraszam do lektury.
▼
piątek, 13 stycznia 2017
Zaskakująca zmiana diety
Ot takie drobne spostrzeżenie, będące dla mnie sporym zaskoczeniem...Już któryś dzień widzę, jak sikorki modraszki i tylko one, przy karmniku pełnym ziarna z konkurencją czy bez konkurencji bogatek, dłubią suchy chleb, który czasami daję ptakom, zwłaszcza wróble go uwielbiają. Zaczęły go dziobać, od kiedy jeden kawałek chlebka mąż wcisnął w szparę w murze ganku, duży kawałek chleba odpadł, został mały kawałek i modraszki rzuciły się na niego. Może przypominał im kawałek słoniny? bo i słoninę wywieszamy a i one świetnie znają słoninę. Ale nie rozpoznałyby smaku? Ciekawa jestem czy ktoś z Was widział sikorki jedzące chleb?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A według mnie...